Adopcja Serca pozwala z nadzieją patrzeć w przyszłość

kiru350Rodzice ugandyjskich uczniów objętych programem adopcyjnym są wdzięczni Fundacji Dzieci Afryki za wsparcie ich dzieci. Nauczyciele polskiej szkoły uskarżają się na trudności związane z codziennym dotarciem do pracy, gdyż wynajmują domy zlokalizowane z dala od placówki. Natomiast dzieci uwielbiają być w szkole, spotykać się z innymi rówieśnikami i uczyć się nowych rzeczy.
 ..
W miesiącach od czerwca do sierpnia br. Abbe Consolate – ugandyjska wolontariuszka Dzieci Afryki, na prośbę Zarządu, zrealizowała misję rozpoznania potrzeb dzieci objętych programem „Adopcja Serca w Kiruddu„, wraz z zaspokojeniem tych najpilniejszych na jaki pozwolił jej budżet przyznany przez fundację.
 ..
Podopiecznymi programu jest aktualnie 49 dzieci – uczniów szkoły Dzieci Afryki nr 2 im. św. Elżbiety w Kiruddu.
..
kiru2Wolontariuszka odwiedziła dzieci w ich miejscach zamieszkania, by przeprowadzić analizę potrzeb w środowisku, w którym żyją. Odwiedziła domy wszystkich 49 podopiecznych programu. Nawiązała kontakt z obojgiem opiekunów, rozeznając się w ich obecnej sytuacji materialnej.
..
Wszystkie dzieci pochodzą z życzliwych rodzin, większość z nich to sieroty. Aż 90% domostw nie posiada stałego źródła utrzymania. W zdecydowanej mierze źródło utrzymania, a nierzadko przetrwania tych rodzin, to drobna produkcja rolna. Uprawa ogrodu na własny, domowy użytek oraz, jeśli to możliwe, sprzedaż niewielkiej części upraw w celu pozyskania pieniędzy na produkty pierwszej potrzeby. Wszyscy rodzice są niezwykle wdzięczni Fundacji za pomoc. Zgodnie przyznają, że takie wsparcie pozwala patrzeć z nadzieją na przyszłość dzieci.

Jednocześnie istnieje potrzeba wdrożenia efektywnych programów wzmocnienia sytuacji bytowej opiekunów osieroconych dzieci – podkreśla Abbe – aby mogli trwale opiekować się dziećmi. W rodzinach częstym problemem jest, że większość ojców nie wspiera wychowywania dzieci, zrzucając całą odpowiedzialność na matki. kiru3Dorastające dziewczęta natomiast potrzebują wsparcia psychologicznego i socjalnego. Należałoby wzmocnić ich pewność siebie oraz wartość, aby zechciały pozostać w szkole, zamiast myśleć o wczesnym macierzyństwie, co jest bardzo niepokojącym zjawiskiem, w szczególności w dobie zamknięcia szkół przez pandemię koronawirusa.

Przeprowadzenie wywiadu środowiskowego w miejscu zamieszkania dzieci pozwoliło wolontariuszce w prosty sposób znaleźć odpowiedź na pytanie w jaki sposób fundacja może pomóc w zaspokojeniu potrzeb edukacyjnych dziewcząt i chłopców.

Dzieci oraz ich opiekunowie zauważają, że mają trudności z dostępem do podstawowych materiałów szkolnych. Brakuje im książek, długopisów, a także mundurków, obuwia, pieniędzy na posiłki szkolne, produktów higienicznych dla dorastających dziewcząt oraz dodatkowych rzeczy, których szkoła niekiedy wymaga (cukier, opłaty za drewno, opłaty za egzaminy). Kilkoro opiekunów potrzebuje dodatkowego wsparcia dla pozostałych dzieci w rodzinie. Najczęściej bywa, że jedynym dzieckiem, które uczęszcza do szkoły jest właśnie to objęte programem adopcyjnym. Pozostałe nie mają wyboru, muszą pozostać w domu, ponieważ opiekunów nie stać, aby posłać je do szkoły.

Wolontariuszka miała możliwość spotkania się i porozmawiania również z dyrektorem i nauczycielami szkoły. Podczas rozmowy nauczyciele zwrócili uwagę na trudności z dotarciem do szkoły na czas, ponieważ wynajmują domy znajdujące się w dalekiej odległości od szkoły. Mają również problemy z zapłatą za czynsz ponieważ w czasie pandemii nie pracują, a tym samym nie otrzymują wynagrodzenia. Nauczyciele podkreślają skraje ubóstwo rodzin mieszkających na półwyspie Koja. Rodziców uczniów nie stać na pokrycie kosztów związanych z opłatą czesnego, zakupem mundurków szkolnych, zeszytów, długopisów, butów itd. co utrudnia uczestnictwo dzieci w zajęciach szkolnych.

kiru1Abbe Consolate przygotowała również kwestionariusze do wypełnienia przez dzieci. Zapytane „Co najbardziej lubisz w szkole?” odpowiadały, że uwielbiają być w szkole, mieć możliwość interakcji z innymi rówieśnikami i uczyć się nowych rzeczy. Większość z nich podkreśliła, że pomimo wszelkich wyzwań i trudności, które napotykają, pragną nadal chodzić do szkoły.

Wolontariuszka podkreśla, że w okolicy znajduje się więcej dzieci potrzebujących, których rodzice mają problemy z opłatą czesnego. Uważa, że program „Adopcji Serca” nie tylko może zmienić życie dzieci, ale także poprawić sytuację ekonomiczną polskiej szkoły. Uczęszczanie do szkoły to możliwość spełnienia marzeń dzieci o zostaniu lekarzami, inżynierami, nauczycielami, fryzjerami a nawet projektantami mody, o czym opowiadały naszej wolontariuszce.

kiru4Abbe Consolate, w imieniu Fundacji Dzieci Afryki, zakupiła dla dzieci długopisy, ołówki, kredki, przyborniki matematyczne, zeszyty oraz ubrania i artykuły higieny osobistej.

W październiku zostały przyznane kolejne środki na zakup obuwia i mundurków szkolnych dla uczniów objętych programem adopcyjnym,  na zakup podręczników do szkoły oraz częściowe wynagrodzenie dla nauczycieli, którzy z powodu koronawirusa nie posiadają środków do życia. Od stycznia rozpocznie się stałe dożywianie dzieci w ramach dedykowanemu im programowi „Posiłek dla ucznia” a dla nauczycieli zostanie wybudowany dom z dwoma mieszkaniami oraz trzecim dodatkowym dla wolontariuszy z Polski, by w imieniu fundacji zatroszczyli się o najbiedniejsze dzieci na miejscu.

opracowała
Aleksandra Wojtkowska

kiru5

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.