Afryce grozi katastrofa?

afryka350Reid Wilson, autor książki o eboli i korespondent portalu The Hill, ostrzega, że mimo młodego społeczeństwa i przy relatywnie niskiej liczbie wykrytych dotąd zakażeń (ok. 10 tyś. na całym kontynencie), koronawirus może sprawić, że Afryka doświadczy „katastrofy na bezprecedensową skalę”.

W rzeczywistości liczba infekcji jest prawdopodobnie znacznie wyższa. W państwach afrykańskich przeprowadza się bardzo mało testów, a większość mieszkańców nie ma dostępu do służby zdrowia. „Wiele osób leczy się samodzielne lub wspomaga się ziołami, więc nie mamy pełnego obrazu sytuacji” – tłumaczy były minister robót publicznych Liberii Gyude Moore.

Kraje afrykańskie mają bardzo młode społeczeństwa, co jest oczywiście pozytywnym czynnikiem w przypadku koronawirusa, który zagraża życiu przede wszystkim osób w podeszłym wieku. Na plus działa również fakt, że ich mieszkańcy nie przemieszczają się tak często i wielokierunkowo, jak np. Europejczycy. Dzięki temu wirus nie dociera do najbardziej odizolowanych miejsc. Po wybuchu epidemii w Chinach państwa w Afryce szybko zawiesiły ruch lotniczy z krajami azjatyckimi (koronawirus przyleciał do Afryki prawdopodobnie razem z podróżnymi z Europy). Istnieją również teorie, że wyższe temperatury i większa wilgotność powietrza hamują proces reprodukcji wirusa.

afryka2Wszystko to nie zmienia faktu, że epidemia jest dla Afryki śmiertelnym zagrożeniem. Nawet 53 proc. mieszkańców Afryki jest trwale niedożywionych. Do tego dochodzi ograniczony dostęp do wody, która często jest zanieczyszczona. To zmniejsza odporność organizmu i zwiększa ryzyko śmierci w przypadku zachorowania na COVID-19. Słabo rozwiniętemu systemowi opieki zdrowotnej przeciążenie grozi na znacznie wcześniejszym etapie epidemii niż w przypadku innych kontynentów. Dla przykładu: w liczącej ponad 5 mln mieszkańców Republice Środkowoafrykańskiej szpitale dysponują łącznie… trzema respiratorami. Afrykańczycy nie przestrzegają też wielu zakazów i nakazów, np. tego o nie wychodzeniu z domu. Nie przestrzegają, bo nie mogą. Muszą wychodzić, zarabiać. Zarabiać, by nie głodować. Swoją drogą, jak mieliby ograniczać kontakty z innymi mieszkańcy przeludnionych slumsów?

Oprócz kryzysu zdrowotnego Afryce grozi więc również głód, a także konflikty zbrojne (do pierwszych zamieszek doszło już w Kenii, Zimbabwe, Ugandzie i Senegalu). Afryka nie może też niestety liczyć na pomoc krajów rozwiniętych, które skupiają się na powstrzymywaniu rozwoju epidemii w swoich granicach.

Tomasz Piontek

afryka3

Śledź na bieżąco statystkę zakażeń, wyzdrowień i zgonów COVID-19 w krajach działalności Fundacji Dzieci Afryki RAPORT KORONAWIRUS W AFRYCE

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.