Afryka cierpi, Cierpią jej dzieci

10 grudnia – Dzień Ochrony Praw Dziecka, (NIE)zwykły dzień ze szczególnym przesłaniem!

dz.ochrony350

W ubiegłym stuleciu jeden z najwybitniejszych polskich pedagogów – Janusz Korczak – pisał: “Dziecko ma prawo być sobą. Ma prawo do popełniania błędów. Ma prawo do posiadania własnego zdania. Ma prawo do szacunku. Nie ma dzieci – są ludzie”. Czy kolejne pokolenia potraktowały słowa Janusza Korczaka poważnie?

W tym roku – 20 listopada – obchodzimy 30. rocznicę uchwalenia przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych najważniejszego dokumentu określającego prawa dziecka – Konwencji o Prawach Dziecka. Zgodnie z jej przesłaniem każdy człowiek z chwilą narodzin posiada wrodzoną godność i niezbywalne prawa i wolności, m.in.: do życia i rozwoju, do tożsamości, do wychowywania w rodzinie, prawo do swobody myśli i wyznania, do wolności, godności i nietykalności osobistej, prawo do nauki i ochrony zdrowia.

Tymczasem światowe organizacje pomocowe biją na alarm, określając rok 2018 „straszliwym rokiem dla milionów dzieci” (UNICEF), w którym odnotowano szokujący wzrost przemocy wobec najmłodszych. Wymiar cierpienia jakiego doświadczają chłopcy i dziewczynki w krajach objętych konfliktami zbrojnymi jest druzgocący. dz.ochrony1Według raportu organizacji Save the Children (2018) liczba dzieci zabitych i rannych w skutek działań wojennych wzrosła od 2010 roku blisko trzykrotnie. Niestety, w haniebnych statystykach znajduje się wiele afrykańskich krajów, m.in.: Sudan Południowy, Nigeria, Somalia, Republika Środkowoafrykańska, Demokratyczna Republika Konga, Burundi. Każdy, nawet najdrobniejszy konflikt o podłożu militarnym powoduje dezorganizację życia lokalnej społeczności. Przykładem jest Sudan Południowy, gdzie dochodzi do czystek etnicznych i gwałtów na nieletnich dziewczynkach, a obraz dzieci z karabinami i hektary spalonej ziemi są codziennością.

Afryka cierpi. Cierpią jej dzieci. Nie tylko z powodu wojen, ale także powszechnego, w większości krajów, ubóstwa. Wielu rodziców nie stać na wykarmienie licznego potomstwa i zapewnienie mu należytych, godnych warunków rozwoju. Pomyśleć tylko, że są miejsca na świecie gdzie dzieci marzą o pójściu do szkoły, o ciepłym posiłku, o piórniku – dzielonym zwykle z resztą licznego rodzeństwa. Edukacja to okno na świat, które dla wielu afrykańskich dzieci jest abstrakcją, podobnie jak dla nas lot w kosmos.

Nie mamy wpływu na polityczne decyzje mocarzy tego świata, ale możemy zmienić obecną rzeczywistość i przyszłość konkretnych dzieci. Gorąco zachęcamy do wsparcia programów pomocowych Fundacji Dzieci Afryki. Los milionów młodych ludzi zależy od naszych decyzji. Nie pozwólmy, by kolejne raporty o sytuacji afrykańskich dzieci miały dramatyczny charakter, a słowa Janusza Korczaka były jedynie sloganem.

Katarzyna Witkowska

dz.ochrony2

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.