Afryka ma także rodzime powołania

powolania350„Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela” (Łk. 2,29-32).

W takich słowach starzec Symeon, wziąwszy na ręce Dziecię i podniósłszy Je ze czcią wysoko, wyraził swoją radość i wdzięczność z tego, że dane mu jest widzieć Jezusa. Wiemy ze stronic Ewangelii, iż otrzymał on obietnicę od Boga, że nie umrze wcześniej, dopóki jego oczy nie ujrzą Zbawiciela. W momencie, gdy Józef i Maryja przynieśli Jezusa, by ofiarować Go w świątyni, Symeon dostrzegł w Nim Tego, którego wyczekiwał – Zbawiciela świata.

Święto Ofiarowania Pańskiego – jedno z najstarszych świąt w Kościele obchodzone jest 2 lutego. Niesie ono w sobie głęboką treść, której znajomość być może jest wśród nas niewystarczająca. Bywa, że to święto kojarzy się nam jedynie z zakończeniem okresu Bożego Narodzenia, kiedy to ostatni dzień śpiewamy kolędy. Jakkolwiek  rzeczywiście wraz z tym dniem milkną odgłosy kolęd, to jednak z pewnością nie w tym leży istota tego święta. Utrwaliła się też nazwa „Matki Bożej Gromnicznej” – od świec (gromnic) zanoszonych i święconych tego dnia w kościele.

Czym jest Ofiarowanie Pańskie?

Święto to jest przede wszystkim pamiątką ofiarowania Jezusa w świątyni. Tego dnia uczestniczymy w liturgii, trzymając płonąca świecę. Jest ona symbolem Chrystusa, który jest światłością świata. Chrystus przyniesiony do świątyni spotyka się z ludem Bożym w osobie Symeona i Anny. Owo spotkanie ma wymiar uniwersalny – jest spotkaniem ludzkości z Panem w Jego świątyni. Maryja, aby wypełnić prawo ofiaruje Syna Bogu, jednocześnie ofiarując każdego z nas. Możemy spotkać Jezusa w świątyni – Kościele i przyjąć Go do serca jak Symeon.

Święto Ofiarowania Pańskiego jest obchodzone w całym Kościele jako Dzień Osób Konsekrowanych. Tego dnia w sposób szczególny modlimy się za osoby poświęcone Bogu. Wyrażamy naszą wdzięczność i obejmujemy modlitwą i sercem wszystkie osoby konsekrowane, dziękując za dar życia konsekrowanego.

Wśród osób konsekrowanych są zakonnice i zakonnicy posługujący na misjach w różnych częściach świata.

powolania4Siostra Gabriela Jach ze Zgromadzenia Sióstr Nazaretanek, od której co jakiś czas mogę liczyć na  wieści wprost z afrykańskiej ziemi, a konkretnie z Ghany, gdzie przebywa, wyraża wdzięczność za modlitwę w intencji jej wspólnoty. Zwraca uwagę na to, że pojawia się niemało powołań miejscowych, które są radością jak również nieocenioną pomocą i wsparciem w misyjnej codzienności.

Oto jej refleksja:

„Afryka też posiada zastęp młodych, energicznych, pracujących z oddaniem zakonników i zakonnic. Nie mówię tu wyłącznie o misjonarzach, którzy przybywają na Czarny Ląd „z zewnątrz”. Chociaż statystyki wskazują, że jest ich wielu, co jest prawdą, to jednak warto podkreślić, że Afryka ma także swoje, rodzime powołania.

Dla mnie osobiście – zakonnicy z Polski – niesamowitym doświadczeniem był dwumiesięczny kurs finansowy dla sióstr pracujących w Ghanie. Oprócz nas, dwóch sióstr z Polski i jednej siostry Filipinki, reszta sióstr biorących udział w kursie to były Afrykanki. Zobaczyć jak przeżywają swoją codzienność, jak się modlą, czym żyją, o czym rozmawiają – było bardzo ubogacające. Ich poświęcenie, zaangażowanie w prowadzone apostolaty, głęboka, radosna pobożność, prostota, szczere i przyjazne relacje były dla mnie bardzo budujące, ale również skłoniły  do rachunku sumienia jak ja przeżywam swoją konsekrację.

Zgromadzenia, które obecnie przybywają do Afryki na zaproszenia miejscowych biskupów, starają się zaszczepiać swój charyzmat w sercach młodych Afrykańczyków. Takie zaproszenie do współpracy ma głęboki sens. Staramy się zrozumieć potrzeby miejscowej ludności, ale prawdziwe zrozumienie  płynie od tych którzy są jednymi z nich, wychowywali się i dorastali w tej samej kulturze, mówią tym samym językiem. To jest dla nas ogromnym wsparciem.

Jpowolania2eżeli mamy szpital prowadzony prze siostry, administracją mogą się zajmować siostry spoza, ale już lekarka czy pielęgniarka, która idzie do chorego, często mówiącego tylko w miejscowym dialekcie, stanowczo lepiej jak jest tutejsza. To samo dotyczy szkół, ochronek, pracy socjalnej czy katechetycznej, a nawet administracyjnej. Miejscowi ludzie lepiej rozumieją funkcjonowanie lokalnych biur, urzędów czy po prostu mentalność tutejszej ludności. Dla człowieka wychowanego w innym kręgu kulturowym wiele spraw jest często trudnych do pojęcia.

Są kraje w Afryce, gdzie praca powołaniowa jest w miarę prosta, ale są też takie, w których ze względu na uwarunkowania kulturowe spotykamy się z dużym oporem i to nie tyle u młodych, ale raczej ze strony ich rodzin. W Ghanie np. zgromadzenia męskie cieszą się licznymi  powołaniami, ale już ze zgromadzeniami  żeńskimi jest inaczej. Córka stanowi majątek rodziny. Jeżeli wyjdzie za mąż, wówczas jej mąż  ma obowiązek zapłacić za nią ojcu rodziny i jej braciom. Jeśli z tego związku są dzieci, a zdarzy się, że kobieta owdowieje – dzieci trafią do rodziny męża. Już do niej nie należą. To kobiety i dziewczęta wykonują te najcięższe obowiązki i wszystkim w Ghanie znane jest przysłowie, że jeżeli jest jakaś praca do wykonania, to kobieta może ją wykonać na równi z mężczyzną… a nawet lepiej. Dlatego też rodziny niechętnie oddają swoje córki do klasztoru. Większość żeńskich zgromadzeń pracujących w Ghanie  zasilana jest powołaniami z Nigerii.

Tym większą radością dla Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu są trzy kandydatki, rodowite Ghanki, które rozpoczęły swoją formację w naszym zgromadzeniu. Jesteśmy w Ghanie obecne zaledwie sześć lat i te młode dziewczęta są dla nas znakiem, że Bóg  chce tutaj naszego małego Nazaretu :-)

Modląc się za powołanych, proszę, pamiętajcie o nas, o Afryce. Pamiętajcie o tych, którzy służą ludziom i Kościołowi w tym miejscu. Prośmy też o kolejne, nowe powołania  do pracy w winnicy Pańskiej, bo żniwo jest wielkie….” – z pozdrowieniem s. Gabriela Jach.

No właśnie, bądźmy sercem blisko tych, którzy z poświęceniem wypełniają swoje powołanie na misjach np. w Afryce i nie zapominajmy o wspieraniu ich wytrwałą modlitwą, a także o materialnym wspomaganiu dzieł, które prowadzą. Wiele z tych dzieł zaistniało dzięki działaniom Fundacji „Dzieci Afryki”, która zainicjowała i wciąż realizuje wiele programów,  mających na celu polepszenie życia mieszkańców Afryki. Dołącz do nas!

Elżbieta Klimaszewska

powolania1

 

źródło:

https://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/02-02.php3

https://www.kamedulki.eu/xhtml/rok/ofiarowanie/informacje/rozwazania/

http://www.klaretyni.pl/list-na-dzien-zycia-konsekrowanego-2019.html