Dzieci żołnierze

300 child soldiers released in South Sudan

12 lutego 2002 roku wszedł w życie protokół fakultatywny do konwencji o prawach dziecka mówiący o zakazie rekrutowania w szeregi armii i/lub rebelianckich grup walczących dzieci poniżej 18-tego roku życia. Natomiast wykorzystywanie w tych samych celach dzieci poniżej 15-tego roku życia, dokument ten uznaje za zbrodnię wojenną.

Protokół dotychczas ratyfikowało 156 państw, a data 12 lutego obchodzona jest jako Międzynarodowy Dzień Dzieci – Żołnierzy, aby każdego roku przypominać o tym ważnym problemie.

Różne organizacje, zarówno międzyrządowe jak i pozarządowe podają szacowaną liczbę dzieci – żołnierzy w skali światowej wynoszącą 300 tyś. Istnieją niestety podejrzenia, że liczba ta może być dużo większa, ponieważ werbowanie dzieci do walk jest nielegalne, a co za tym idzie, prowadzone niepostrzeżenie, dlatego też trudno jest dotrzeć do bardziej szczegółowych danych. Problem obejmuje miejsca, w których toczą się konflikty zbrojne, w tym w Afryce.

dzz4Nie trzeba daleko sięgać pamięcią, aby przypomnieć sobie porwanie dziewcząt ze szkoły Chibok w Nigerii przez Boko Haram, które miało miejsce w kwietniu 2014 roku. Większość z porwanych została niewolnicami seksualnymi i zmuszona do małżeństw, ale część z nich przyuczono do walk lub wykorzystano do samobójczych ataków terrorystycznych. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że definicja dziecka – żołnierza obejmuje nie tylko „każdą osobę w wieku poniżej osiemnastego roku życia, która jest członkiem wszelkiego rodzaju regularnych i nieregularnych sił zbrojnych oraz ugrupowań zbrojnych” ale również dzieci które są rekrutowane lub porywane „w jakimkolwiek charakterze, włączając w to między innymi funkcje kucharzy, bagażowych, posłańców (..) dotyczy także dziewcząt rekrutowanych do celów seksualnych oraz zmuszanych do małżeństw”.

dzz5Na terenie Afryki najwięcej dzieci jest rekrutowanych do sił zbrojnych w Republice Środkowoafrykańskiej, Demokratycznej Republice Konga czy Sudanu Południowego. Jeszcze nie tak dawno takie działania miały miejsce w Ugandzie. Małoletni są porywani z domów do buszu, ale równie często ze względu na brak podstawowych środków do życia są oni sprzedawani rebeliantom przez własne rodziny lub też dzieci same zgłaszają się na ochotników nie mając innych perspektyw przez pogarszającą się sytuację w kraju.

Dlaczego akurat to te niewinne istoty stały się celem ugrupowań zbrojnych? Przede wszystkim dlatego, że są one bardzo podatne na manipulacje, posłuszne czy też nie wymagają dużych kosztów w utrzymaniu. Porywane w najwcześniejszych latach swojego życia, wychowywane w środowisku nienawiści, strachu i agresji, nie znają innej rzeczywistości poza tą, jaką charakteryzuje działania rebelianckie. Stają się doskonałymi „narzędziami” w działaniach wojennych.

Obecnie na świecie podejmuje się wiele działań prowadzących do odbicia dzieci z sił rebelianckich, ale samo dokonanie tego nie kończy problemu. Takie osoby potrzebują długotrwałej opieki psychologicznej, nauczenia ich funkcjonowania od nowa w społeczeństwie oraz zapewnienia im perspektywy tak, aby powrót w „szeregi” nie był dla nich bardziej opłacalny. Niestety często taka opieka nie daje rezultatów…

Dlatego też lepiej jest zapobiegać niż leczyć. Nasza fundacja wspiera dzieci w Afryce poprzez polepszenie sytuacji bytowej ich oraz ich rodzin. Współpracujemy ze szkołami oraz lokalnymi misjami, dając perspektywy tak, aby nasi podopieczni nigdy nie podzielili losu tysiąca innych dzieci, które w tym samym czasie zmagają się z okrucieństwami konfliktów zbrojnych. Pamiętajmy o tym problemie, a także o tym, że tak niewiele z naszej strony może się przyczynić do zmniejszenia jego skali.

Paula Gierak

dzz2

porwane dziewczęta ze szkoły Chibok w Nigerii