Dziewczętom w Bouar warto pomagać

dziewczeta350Drodzy Darczyńcy programu ,,Bilet do świata”, pozdrawiamy Was serdecznie z Serca Afryki. Minął kolejny rok szkolny w Centrum formacji ,,Wstań i stój’’ świętego Kizito. W tym roku w Centrum uczyło się 80 dziewcząt i co jest bardzo pozytywne, tylko niewiele z nich z powodu różnych losowych sytuacji zrezygnowało z nauki, kilka będzie powtarzać rok, ale to bardzo mały procent.

Kolejne 15 dziewcząt zakończyło 3 lata nauki i dostało maszynę do szycia z zestawem materiałów, nici, nożyczek itp. na rozpoczęcie samodzielnego życia. Trzy z pośród nich dzięki francuskiej organizacji ma możliwość na założenie własnego zakładu krawieckiego. Trzymamy za nie kciuki, żeby im się udało.

dziewczeta2Około 10 dziewcząt w tym roku urodziło dziecko. Dzięki temu, że w tym roku otworzyliśmy żłobek w Sali dla Dzieci, młode mamy mogły bez problemu kontynuować naukę, ich małe pociechy były pod dobrą opieką pani Rosali. Jest to bardzo dobre rozwiązanie, teraz te uczennice które wyszły za mąż, lub już są mamami nie muszą się martwić komu zostawić dziecko pod opiekę. Dzieci również mają swoją mamę ,,pod ręką’’ i regularnie dostają swoją porcję pokarmu. Nasze Centrum nosi nazwę promocji kobiet, zamiast rozpowszechniania antykoncepcji i aborcji, jak robi to wiele organizacji ,,humanitarnych’’ nasza promocja polega na ochronie i pomocy szczególnie kobietom samotnie wychowującym dzieci, znajdujących się w trudnej sytuacji, chorym na AIDS.

Dziewczęta w tym roku miały nauczyciela krawiectwa z prawdziwego zdarzenia, wykształcony w Kamerunie, skończył kurs projektowania. Niektóre z lekkim przerażeniem w oczach próbowały odwzorować wykrój z papieru na materiał, ale nauczyciel był cierpliwy i nie spieszył się z programem, tak, żeby każda uczennica pojęła o co chodzi. Rezultaty wszyscy mogli zobaczyć na koniec roku na wyprzedaży.

Kurs alfabetyzacji prowadzony metodą ,,Uczymy się przez zabawę’’ również przyniósł dobre efekty, wszystkie uczennice potrafią się bezbłędnie podpisać i czytać w sango – ich rodzimym języku. Niektóre, bardziej zaawansowane kontynuowały naukę francuskiego.

dziewczeta3W przyszłym roku położymy większy nacisk na gotowanie, tak żeby nauczyć dziewczęta robić jakieś nowe rzeczy, żeby mogły je sprzedawać, lub być może nawet otworzyć małą restaurację. W tym roku nie szło to zbyt dobrze, nauczycielka, która prowadziła kurs gotowania nie sprawdziła się.

Dużym zainteresowaniem cieszył się kurs EVA (Edukacja do życia i miłości), każda młoda dziewczyna tęskni za prawdziwą miłością, przyglądając się postaciom kobiet w Biblii, próbowaliśmy odpowiedzieć na pytanie czym jest i jak znaleźć prawdziwą, trwałą miłość. Pomocne były różne filmy, osobista lektura Pisma świętego, świadectwa.

Jak rok temu, jedna sobota w miesiącu, była poświęcona dodatkowej formacji; w tym roku poznawaliśmy historię RCA, odwiedziliśmy muzeum, dowiadywaliśmy się wszystkiego o AIDS. Poza tym były okazje, żeby wspólnie poświętować, Boże Narodzenie, pożegnanie naszej francuskiej wolontariuszki Marie Helene…

W tym roku dziewczęta wykazały dużą inicjatywę pomagając potrzebującym. Same wpadły na pomysł, że co trymestr będą składać dowolną sumę pieniędzy dla uczennic, które w tym czasie urodziły dziecko. Przed Wielkanocą zrezygnowały ze zwyczajowego poczęstunku, a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczyły na zakup produktów na obiad dla ponad stu więźniów w bouarskim więzieniu. Trzeba wiedzieć, że więźniowie nie otrzymują prawie nic do jedzenia, jedyny obfity posiłek dostają dwa razy w tygodniu od parafii. Dziewczęta same przygotowały posiłek, wydały go więźniom i przygotowały krótką animację; śpiewy, tańce, żeby zanieść im też trochę radości. Wszyscy bardzo przeżyli to wydarzenie, więźniowie byli niesłychanie wdzięczni a dziewczęta wyszły ze łzami w oczach.

dziewczeta1Myślę, że ten rok szkolny był bardzo owocny, dziewczęta dużo skorzystały, te które już skończyły naukę dostały ,,Bilet do świata’’ w postaci maszyny do szycia. Bez Waszej pomocy byłoby to bardzo trudne do zorganizowania, dziękujemy z całego serca, modlimy się za Was razem z dziewczętami przy każdej okazji. Niech Wam sam Bóg wynagrodzi.

Na koniec jeszcze jedna bardzo radosna wiadomość. Dzięki pewnemu ofiarodawcy, pani odpowiedzialna za dziewczęta w Centrum, która pracuje tam od początku i cztery absolwentki wyjechały do Polski jako reprezentantki Centrum. Jedna z nich Marina jest objęta programem ,,Bilet do świata”.

Jak pisałam na początku w Centrum świętego Kizito mamy 8 uczennic, bo więcej się nie pomieści, chociaż chętnych jest co najmniej cztery razy więcej, niestety tylko nieliczne są objęte pomocą; zachęcamy więc Rodziców Adopcyjnych do rozreklamowania tej pięknej akcji wśród rodziny, znajomych, czasem potrzeba całkiem niewiele żeby bardzo wiele zmienić w życiu tych dziewcząt.

s. Renata Paluch,
pasterzanka

program BILET DO ŚWIATA dla dziewcząt w Bouar

dziewczeta4