Dziś skończyłby 30 lat…

- zmarłego nagle 26 maja 2020 r. Alexa Oleshao
wspomina Iwona Kreczmańska

fbthdr

Kiedy poznałam Alexa był najbiedniejszym człowiekiem, którego w życiu spotkałam. Podczas naszej pierwszej wizyty w wiosce masajskiej, w której mieszkał Alex, oboje z mężem byliśmy zszokowani kiedy zobaczyliśmy gdzie spędzimy kilka najbliższych dni. To z pewnością nie były luksusowe wakacje, ale dziś nie zamieniłabym ich na żadne inne.

alex10Cały majątek Alexa można było spakować do niewielkiego podręcznego plecaka. Pamiętam jakby to było wczoraj. Mała gliniana chatka, dzieci śpiące na klepisku, wilgoć na ścianach, wszędzie ciemno, brak okien, prądu, dostępu do wody. W sieni paliło się ognisko, na którym siostry Alexa gotowała dla nas kolację. W domu unosił się nieznośny, piekący  po oczach dym. Jedyne światło jakie mieliśmy to latarki czołowe i nasze telefony. Na wyposażeniu domu były 2 krzesła i łóżko zrobione z patyków pokrytych słomą. Usiedliśmy na krzesłach i przy świetle latarki zaczęlialex11śmy rozmawiać. Pozwolono mi wziąć na ręce 1,5 rocznego chłopca – Jacksona, który spokojnie spał. Wówczas pierwszy raz w życiu, miałam na rękach afrykańskie dziecko – przyszłego masajskiego wojownika, który skradł moje serce i tak pewnie już pozostanie.
… 
To był początek budowania naszych relacji z Alexem, początek mojego nowego podejścia do życia, zmiany wartości i odnajdywania się w afrykańskich realiach. Zaowocowało to realizacją wielu projektów pomocowych i wiem, że była to nasza wspólna zasługa. Alex sam nie był w stanie wiele zmienić, ja sama również. Tworzyliśmy naprawdę zorganizowany team i dzięki jego charyzmie, determinacji i racjonalnemu podejściu do problemów osiągnęliśmy dużo. alex16Wybudowane zostały 4 klasy szkoły, plac zabaw, kuchnia przy szkole, wiata wioskowa, studnia, zaimplementowany program adopcji dla najuboższych dzieci. Było dużo kolejnych planów i nadziei, ten rok zapowiadał się wyjątkowo dobrze. 26 maja ruszyliśmy z najważniejszym projektem, którym było uzdatnienie wody w istniejącej studni… dzień był emocjonujący, zapowiadał się optymistycznie. Niestety zakończył się najtragiczniej jak to można sobie wyobrazić. O godz. 21:30 Alex odszedł od nas na zawsze :(((
… 
4 czerwca pozostanie szczególną datą w mojej pamięci. To dzień urodzin Alexa. W tym roku skończyłby 30 lat. Najpiękniejsze lata miał jeszcze przed sobą. Tak bardzo żałuję, że nie mogę mu złożyć życzeń i celebrować wspólnie tego dnia, jakby nigdy nic się nie stało. Tak bardzo chciałbym, żeby żył. Dziś pozostała ogromna pustka, której w żaden sposób nie jestem w stanie wypełnić. Chciałabym życzyć Alexowi, żeby spełniły się jego marzenia, żeby mógł realizować swoje pasje, żeby założył rodzinę. Chciałabym być na jego weselu, cieszyć się jego szczęściem i wspólnie kontynuować nasze projekty pomocowe, które obojgu nam sprawiały dużo radości i satysfakcji. To był nasz świat, w którym świetnie się odnajdowaliśmy. My tym żyliśmy, to była nasza pasja. Niestety zgasło życie Alexa, a moje serce pogrążone jest w głębokim smutku, rozgoryczeniu i żalu. Nie umiera się tak młodo, nie tak nagle, nie tak bez powodu.
… 
Masajowie nie obchodzą urodzin, pojęcie imienin nie jest im w ogóle znane. Tam celebruje się mianowanie młodych Masajów na wojowników, śluby i pogrzeby. Wygląda to zdecydowanie inaczej jak w Europie. Bez względu na okoliczność dominują kolorowe ubrania, wesoła muzyka, wspólne przygotowania posiłków, rozmowy w kuluarach. Kobiety płaczą i mdleją, inni je reanimują i to wszystko jest wpisane w tradycję.  Nie robi się prezentów, nie kupuje się kwiatów i nie stawia zniczy na grobie.
… 
alex12Tak się złożyło, że 28 urodziny Alex spędził w Polsce. Postanowiłam zrobić mu niespodziankę i wyprawić urodziny w stylu europejskim:) Zaprosiłam sporo gości – wielu z nich znało Alexa wcześniej, więc była naprawdę serdeczna atmosfera. Ze względu na fakt, iż Alex nigdy nie miał wyprawianych urodzin postanowiłam je zrobić w takim klimacie jak robi się dzieciom w Polsce. alex13Cały dom przybrałam balonami, przygotowałam sporo jedzenia, zrobiłam tort, były świeczki, i śpiewanie „Sto lat”. Alex był bardzo wzruszony, to była pierwsza w życiu impreza dedykowana tylko dla niego, pierwszy w życiu tort i dmuchanie świeczek. Dzięki hojności gości udało się zebrać potrzebną kwotę na wymarzony motor!!!! To był naprawdę bardzo wyjątkowy dzień w życiu Alexa.
… 
Cieszę się, że tak wiele doświadczył, że mógł zwiedzić Polskę, zobaczyć góry, przejechać się kolejką górską, zejść na nogach z Kasprowego Wierchu, zobaczyć Wieliczkę, spędzić czas Parku rozrywki w Zatorze, jeździć na roller coasters, pływać jachtem na Mazurach, kąpać się w jeziorze, pojechać na spotkanie Fundacji Dzieci Afryki do Częstochowy, dać wywiad do „Polityki” wraz z profesjonalną sesją zdjęciową w centrum Warszawy, wystąpić w „Dzień Dobry TVN”, lecieć samolotem, prowadzić samochód, być na różnego rodzaju imprezach. Każdą z tych rzeczy doświadczył pierwszy raz w życiu. To był niezapomniany czas nie tylko dla niego, ale również dla nas wszystkich.
… 
Czasami zastanawiałam się, jak bardzo ciężko będzie Aleksowi kiedy ja umrę, albo nie będę domagać zdrowotnie i zostawię wszystko na jego głowie. Zadawałam sobie pytanie; Kto mnie zastąpi? Jak on sobie poradzi?
… 
Nigdy nie pomyślałam, że może być odwrotnie, że przyjdzie taki dzień kiedy to on odejdzie, a ja zostanę. Przecież nie taka powinna być kolej życia… a jednak… zostałam sama z tym kawałkiem tortu i tym razem nie urodzinowego. To takie trudne…
alex15a

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.