Kłopotliwy Murzyn

ndugu2Wywiad  z Michałem Błach – twórcą i pomysłodawcą nietypowego muralu, który tuż przed końcem 2016 roku pojawił się na jednej z ulic w Częstochowie.

Anna Goworowska:  Michał, na początku chciałabym Ci pogratulować zarówno pomysłu jak i realizacji muralu z przesłaniem i szczytnym celem. Z tego co wiem, to pierwszy Twój projekt, któremu przyświeca idea pomagania. Skąd powstał pomysł?

Michał Błach: Pomysł powstał w przedświątecznym okresie. Ogarnia mnie wtedy przygnębienie związane ze  sklepowym szaleństwem.  Gorączka przedświąteczna zaczyna się coraz wcześniej. Już miesiąc przed świętami jest nam tłuczone do głowy, że trzeba  – kupować, kupować, kupować. Pomyślałem o kimś takim, kto potrzebuje pomocy i dla kogo ta dodatkowa złotówka wydana na niepotrzebne rzeczy, które i tak w większości się wyrzuca po świętach, może być naprawdę czymś wielkim. Nie wiem jak można się cieszyć i spać spokojnie, wiedząc, że – tuż obok – ktoś przymiera głodem.

AG: W związku z tym, że byliśmy w stałym kontakcie zanim jeszcze powstało to dzieło wiem, że proces wyboru miejsca i zgód ciągle się przedłużał. Czym było to spowodowane?

MB: Długo szukałem miejsca. Pytałem w instytucjach i spółdzielniach. Niestety, nie było zainteresowania. Przecież to Murzyn. Niestety to nadal wzbudza kontrowersje, pomimo tego, że nikt mi tego wprost nie powiedział. Przez to, że nie mogłem znaleźć miejsca realizacja pomysłu utknęła w miejscu.

AG: A jednak się udało…?

Z pomocą przyszedł mi Dyrektor Ośrodka Promocji Kultury  – Tadeusz Piersiak, któremu bardzo dziękuję. Skontaktował mnie z właścicielem kamienicy, który zgodził się by pomalować jego ścianę. Warunek jest taki, że może mi to kiedyś nakazać zamalować. Mam jednak nadzieję, że przekaz pozostanie tam na długo. Musiałem o niego mocno powalczyć. Nie udałoby się to, gdyby nie pewien sponsor, któremu ogromnie dziękuję. Wiem, że ludzie nie lubią smutnych tematów. Preferują niestety komercyjne i kolorowe obrazy.

AG: Mural jest w języku angielskim. Dlaczego?

MB: Ponieważ mam pretensję do amerykańskiego św. Mikołaja – opasłego, skomercjalizowanego…

Ndugu4AG: Jak brzmi tłumaczenie?

MB: „Drogi Ndugu, przykro mi, św. Mikołaj nie obsługuje tego kontynentu. Nie wiem co miałeś na myśli pisząc – życie. Chodziło ci o ubezpieczenie na życie? Następnym razem wyrażaj się precyzyjniej i napisz do afrykańskiego św. Mikołaja (to jest ten szczuplejszy?). HO HO HO. PS Rudolf pozdrawia.”

AG: Jak rozumieć to przesłanie?

MB: Chłopiec prosi o życie, o pomoc, ale zostaje opacznie zrozumiany. Na finał dostaje za to pozdrowienia od renifera Rudolfa

AG: Dlaczego chciałeś, aby pojawił się link do strony fundacji i co przyczyniło się do tego, że zwróciłeś się właśnie do naszej Fundacji Dzieci Afryki?

MB: Nie chciałem zostawić Ndugu bez pomocy, byłoby to zbyt okrutne. Z adresem fundacji jest możliwość tą rzeczywistość zmienić. Wybrałem fundację Dzieci Afryki ponieważ prześledziłem jej profil na facebooku, miałem pewność że są to ludzie z pasją i że pomoc trafi we właściwe ręce.

AG: Jak Twoim zdaniem mądrze pomagać potrzebującym? Czy jest coś co my Polacy możemy robić?

MB: Myślę że My Polacy jesteśmy zdolni do najchlubniejszych czynów, ale musimy pomagać sobie nawzajem, odbudować zaufanie przede wszystkim wobec siebie. Ja wybrałem tą formę ponieważ to robię najlepiej, pomogłem Wam, Wy pomożecie Im a Oni…

I w ten sposób te małe gesty nabierają siły, jak zrzucona ze zbocza śniegowa kula, która z każdym obrotem staje się większa.

AG: Jak sądzisz czy mural poruszy ludzkie serca? Czy przyczyni się do tego, że ludzie chętniej będą pomagali innym?

MB: Jeśli choć jedna osoba zareagowała, a wiem że tak było – to było warto.

AG: Zdecydowanie się z Tobą zgadzam. Michał, a czy chciałbyś coś jeszcze przekazać  od siebie osobom, którzy przeczytają tą rozmowę?

MB: Pomagajcie ile się da, to prędzej czy później wraca!

AG: Dziękuję bardzo za rozmowę i życzę Ci kolejnych murali, które poza warstwą wizualną będą inspirowały ludzi do podejmowania szczytnych działań w trosce o dobro drugiego człowieka.

Michał Błach – rodowity mieszkaniec Częstochowy. Maluje graffiti od 1997 roku. Kontynuacją tej pasji były studia na wydziale wychowania artystycznego w zakresie sztuk plastycznych i tytuł magistra Sztuki w 2007 roku. Uczestniczył w wielu wystawach w tym Triennale Sztuki Najnowszej w Częstochowie.

Więcej informacji o twórczości Michała znajduje się tutaj: http://www.graffikon.com/

ndugu3

Fundacja DZIECI AFRYKI
al. Zjednoczenia 13, 01-829 Warszawa
78 2490 0005 0000 4600 9165 1606
tytuł: M1 – Fundusz Misyjny