Kościół w Ghanie niech się stanie

Dzieło tworzenia buduje wnętrze człowieka, gdy pozostawia po sobie trwały ślad. Na co dzień jesteśmy zabieganymi ludźmi, dbającymi o codzienność swych domów, których praca podobno coś pozostawia. Ghana stała się dla naszej Fundacji pewną trwałą misją. Możemy cieszyć się już z powstania szkoły teraz przyszedł czas na DOM BOŻY.

W zeszłym roku w czasie misjonery o. Joachim Mika SVD zaskoczył nas podróżą do swojej, jak podkreślał, „katedry”. Katedra okazała się glinianym szałasem, w którym mogliśmy uczestniczyć w niedzielnym nabożeństwie. Dla ludzi z wioski Yinsala to nie był szałas, to była Świątynia. Pojęcie katedra oznacza „krzesło”, miejsce w którym znajduje się „tron biskupi”. Świątynia mimo swego afrykańskiego ubóstwa miała też swoją wspólnotową miłość Boga Ojca i Jego Ducha. Ludzie szacunek dla tego miejsca wyrażali swym odświętnym ubiorem, godnym nawet Europejczyka i widać było ich głębokie przeżycie nabożeństwa. Katedra jest w sercach ludzi wiary, ich opoką, tronem do którego mogą wznieść ręce i mogą powiedzieć częściej zapominane przez nas wszystkich „dziękuję”. W tych ludziach, w czasie mszy, widać było, że zasługują na katedrę. Całe nabożeństwo przebiegało z lekkim powiewem wiatru, wiatru który nie przeszkadzał ale pomagał. Czuć było jego rześkość i pobudzającą radość, która dawała moc do śpiewu i modlitewnej celebracji. Po zakończeniu mszy powiedziałem o. Joachimowi, że przez całą mszę czułem w otaczającym nas świeżym powiewie obecność Ducha Świętego. Wiedziałem wcześniej, że są plany budowy nowego kościoła w tym miejscu. Zapytałem czy kaplica jest pod jakimś wezwaniem i dowiedziałem się że nie, nie ma patrona. Wtedy Joachim uśmiechnął się i powiedział – czemu nie, nowy kościół będzie pod wezwaniem Ducha Świętego.

Po powrocie do Polski o kościele „Ducha Świętego” nie zapomniałem. Nawet miałem przyjemność gościć o. Joachima u mnie w domu, w Warszawie. Kilka razy wracaliśmy do rozmowy o budowie nowej świątyni. Czułem się zobowiązany kontynuować nasze „cywilne” dzieło misyjne. Wróciłem wkrótce do rozmów z moim serdecznym kolegą architektem Leszkiem Dominikiem. Opowiedziałem mu historię jakiej doświadczyłem w Ghanie. Praca zawodowa nie szczędzi nikogo i dopiero po kolejnej rozmowie Leszek powiedział mi, że śnił mu się kiedyś, wkrótce po śmierci – nasz Papież Jan Paweł II. Mimo ogromnego doświadczenia w różnych projektach dotąd nigdy nie projektował kościoła. We śnie właśnie Jan Paweł II powiedział mu, że zaprojektuje kiedyś… kościół. I wypełniło się.

Obecnie trwa w Yinsala produkcja materiałów budowlanych pod budowę świątyni. Projekt został przekazany bezpłatnie przez Leszka Dominika na rzecz Fundacji Dzieci Afryki, Fundacja natomiast przekazała projekt dla o. Joachima. Koncepcja kościoła została przedstawiona wspólnocie parafialnej oraz Biskupowi Diecezji. Projekt uzyskał pełną aprobatę. Zarówno mieszkańcy jak i hierarchowie kościelni wspólnie uznali, że będzie to najpiękniejszy kościół w całej Diecezji! A więc godny Ducha Świętego! Warto podkreślić, że świątynia będzie posiadała zewnętrzne nawy boczne które będą służyły prowadzeniu zajęć religii z dziećmi oraz spotkaniom wspólnot parafialnych np. chórów dziecięcych.

Zapraszamy wszystkich zainteresowanych pomocą w budowie kościoła. Wszystko będzie potrzebne, w końcu budujemy katedrę! Chcemy integrować w ramach Fundacji wokół siebie budowniczych, zainteresowanych tworzeniem nowych projektów budowlanych służącym ludziom, szczególnie dzieciom w Afryce.

I nie robimy tego dla rozgłosu, reklamy i na pokaz. Robimy to z pokory przed tym co od nas Wyższe i Niezrozumiałe.

Krzysztof Bucholski
chris@dzieciafryki.com