M - jak MALARIA

M – jak MALARIA

„Pierwszym sygnałem nadciągającego ataku malarii jest wewnętrzny niepokój, który zaczynamy odczuwać nagle i bez wyraźnego powodu. Coś się z nami stało, coś niedobrego. Jeżeli wierzymy w duchy – wiemy co: to wszedł w nas zły duch, ktoś rzucił na nas czary. Ten duch obezwładnił nas i przygwoździł. Toteż wkrótce ogarnia nas otępienie, marazm, ociężałość. Wszystko nas drażni. Przede wszystkim drażni światło, nienawidzimy światła. Drażnią nas inni – ich hałaśliwe głosy, ich odrażający zapach, ich szorstki dotyk. Ale nie mamy dużo czasu na te odrazy i wstręty. Bo szybko, a czasem nagle, bez żadnych wyraźnych znaków ostrzegawczych, przychodzi atak.

Jest to nagły, gwałtowny atak zimna. Zimna podbiegunowego, arktycznego. Oto ktoś wziął nas, nagich, rozpalonych w piekle Sahelu i Sahary, i rzucił wprost na lodowatą wyżynę Grenlandii i Spitsbergenu, między śniegi, wichry i zamiecie. Co za wstrząs! Co za szok! W sekundę robi się nam zimno, przeraźliwie, przeszywająco, upiornie zimno. Zaczynamy dygotać, trząść się, szamotać. Od razu czujemy jednak, że nie jest to dygot, jaki znamy z wcześniejszych doświadczeń, ot, kiedy zmarzliśmy zimą na mrozie, lecz że są to miotające nami wibracje i konwulsje, które za chwilę rozerwą nas na strzępy. I żeby jakoś ratować się, zaczynamy błagać o pomoc.”

(R. Kapuściński, fragment „Heban”)

 Malaria to jedna z najgroźniejszych chorób zakaźnych na świecie. Rocznie zapada na nią ok. 250 mln ludzi, ok. milion z nich umiera. Najczęściej są to dzieci, których organizmy są jeszcze słabe.

Malaria mózgowa jest najgroźniejszą postacią tej choroby. Jej charakterystyczne objawy to zaburzenia neurologiczne pochodzenia mózgowego. Splątanie, majaczenie, śpiączka, przymusowe ułożenie zgięciowe lub wyprostne ciała – to oznaki niedotlenienia kory mózgowej.

W 50% przypadków malaria mózgowa jest chorobą śmiertelną. Późne wdrożenie leczenia może powodować powikłania i trwałą niepełnosprawność.

Dla osób mieszkających na terenach zagrożonych malarią, najprostszą i najskuteczniejszą formą ochrony przed malarią są moskitiery – stosowano je jako profilaktykę już w 2700 r. p.n.e. w Egipcie!

W sklepiku misyjnym Fundacji można „zakupić” moskitierę dla dzieci w Afryce… koszt 20zł…

Ile warte jest życie?

W Cheshire Home nie ma dzieci z powikłaniami po malarii. Ale w ramach Outreach Program ośrodek wspiera takie dzieci.

Możesz pomóc tym, których nie stać na luksus ochrony swojego życia.

Kup moskitierę lub wpłać datek na rachunek fundacji, z którego środki przeznaczone zostaną na wsparcie Cheshire Home:

FUNDACJA DZIECI AFRYKI
al. Zjednoczenia 13, 01-829 Warszawa
78 2490 0005 0000 4600 9165 1606
tytuł: N1 – dzieci z Cheshire Home