Niepełnosprawni…

niepelnosprawni350Z czym my, ludzie sprawni możemy wyjść do nich? Co im zaoferować? Jak wykazać zainteresowanie, by nie okazało się ono litością i niewiele wnoszącym użalaniem się? Pytania do odrabiania i szukania odpowiedzi na codziennych lekcjach życia…

Przemykając w pośpiechu pomiędzy zaułkami codziennych spraw, nie myślimy zbyt często w kategoriach co by było, gdyby… Zwłaszcza gdy cieszymy się ogólnie pojętym dobrym samopoczuciem – nic nam specjalnie nie dolega, czujemy dobrą energię i kondycję, mamy władzę nad naszym ciałem i nie ma powodu do zmartwienia, gdy wyrasta przed nami góra kilkunastu schodów przed wejściem do budynku, a podjazdu nie widać… Czasem może lekka zadyszka na trzecim piętrze, ale… kilka głębokich oddechów i już! Tryskamy energią, jesteśmy sprawni, czujemy się panami swego losu. Na dodatek dobra praca, niezłe auto, nie gorszy dom, wielu znajomych… I jeszcze na dodatek wszystko wydaje się takie normalne, takie oczywiste, bo niby dlaczego miałoby być inaczej?

W markecie, miedzy półkami „krąży” raczej młody człowiek. Na pierwszy rzut oka wygląda jak wielu innych z tłumu – ogląda to, co na półkach, coś wkłada do koszyka… Ale już po paru chwilach czuję, widzę, że ma z czymś problem. Chodzi od półki do półki, kilka razy – w tę i z powrotem, w tę i z powrotem, bierze to samo, kładzie do koszyka, z powrotem na półkę, znów do koszyka, coś mówiąc do siebie, coś gestykulując, wysyłając uśmiechy w pustą przestrzeń, przetykane jakimś skurczem twarzy, grymasem… Trochę utyka i jakby jego ciało nie do końca go słucha. Przemknęły mi przez głowę pytania: co mu jest, czy ma jakąś rodzinę, czy jest sam, czy starcza mu pieniędzy, czy potrzebuje jakiejś pomocy? itp. Może dłużej to trwało, ale ostatecznie poradził sobie z zakupami i poszedł do kasy… Tak, wyróżniał się, zwracał uwagę, na tle innych był dość inny, ale czy przez to był aż tak bardzo różny niż reszta? Czy ta „inność” komuś uprzykrzała życie, czy była dla kogoś ciężarem, czy przeszkadzała w zakupach?

3 grudnia – gdzieś przeczytałam – obchodzimy Międzynarodowy Dzień Osób Niepełnosprawnych, który ustanowiony został przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 1992 roku na zakończenie Dekady Osób Niepełnosprawnych(1983-1992). niepelnosprawni4Ma on na celu zwrócenie uwagi na problemy tej grupy społecznej i wskazanie na potrzebę działań na rzecz integracji osób niepełnosprawnych z resztą społeczeństwa, wyrównywania szans i przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu tych osób. Myślą przewodnią obchodów jest przede wszystkim informowanie i przypominanie społeczeństwu o sytuacji i potrzebach osób niepełnosprawnych. Dzień ten ma też poszerzyć naszą świadomość, by spróbować wczuć się z jakimi problemami borykają się na co dzień osoby niepełnosprawne, czyli takie, u których występują ograniczenia w prawidłowym funkcjonowaniu spowodowane obniżeniem sprawności fizycznej lub psychicznej, albo też nieprawidłowości w budowie i funkcjonowaniu organizmu. Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z licznych ograniczeń i utrudnień, z jakimi przychodzi zmierzyć się osobom niepełnosprawnym. Coroczne obchody dnia osób niepełnosprawnych mają na celu zwrócenie uwagi na prawa osób z niepełnosprawnościami, upowszechnianie idei tolerancji, otwartości i szacunku dla inności, jak również ukazanie korzyści jakie wynikają z pełnej integracji osób niepełnosprawnych w życiu politycznym, społecznym, gospodarczym i kulturalnym.

Niepełnosprawność uznaje się za jeden z ważniejszych problemów współczesnego świata. Według danych WHO na świecie żyje ponad 650 mln osób niepełnosprawnych w następstwie psychicznych, fizycznych oraz sensorycznych niesprawności, co stanowi około 10% populacji. Jako najczęstszą przyczynę wymienia się tu: schorzenia układu krążenia, narządów ruchu oraz schorzenia neurologiczne. Według definicji WHO niepełnosprawność to „każde ograniczenie bądź niemożność (wynikające z niesprawności) prowadzenia aktywnego życia w sposób lub w zakresie uznawanym za typowe dla człowieka”.

Niepełnosprawnych można spotkać z pewnością na wszystkich kontynentach świata, więc także w Afryce. Jednakże według wielu doniesień sytuacja takich osób w krajach Afryki jest dużo gorsza niż gdzie indziej, a często wręcz katastrofalna. Dla wielu z nich państwo nie zapewnia nawet odpłatnej możliwości korzystania z rehabilitacji czy nauki. niepelnosprawni2Osoby niepełnosprawne, często dzieci zwłaszcza żyjące gdzieś na prowincjach i terenach wiejskich są zapomniane i opuszczone, traktowane z pogardą. Jeszcze do niedawna w wielu częściach Afryki rozpowszechniony był proceder pozbawiania życia dzieci, które urodziły się z niepełnosprawnością, gdyż uważano, że dzieci te były opanowane przez złego ducha i że będą sprowadzać na rodzinę nieszczęście. Z biegiem czasu, wraz ze wzrostem edukacji i świadomości na szczęście sytuacja się poprawia, coraz więcej ludzi jest wykształconych i rozumie, że różne ułomności mają podłoże medyczne. Niemniej zwłaszcza na prowincjach gdzie lokalni wróżbici mają jeszcze duży posłuch wśród okolicznej ludności przesądy bywają jeszcze dość silne. Jeśli niepełnosprawność dziecka jest znaczna, edukacja skupia się wokół nauki funkcjonowania w swoim środowisku i przygotowaniu do dorosłego i względnie samodzielnego życia.

Osób niepełnosprawnych żyje bardzo wiele pośród nas. Pytanie: co możemy dla nich zrobić? Kiedyś czytałam wypowiedź niepełnosprawnego, który mówił, że nie tyle chodzi o to, by w dniu niepełnosprawnych organizować jeden po drugim marsze z ludźmi na wózkach czy z białymi laskami, nie chodzi o palenie opon przed urzędami w ramach protestu i bycia zauważonymi, nie chodzi też o przepychanki czy utarczki słowne komu zależy na losie niepełnosprawnych a komu nie… Chodzi o to, żeby pełnosprawni po prostu zauważali, że obok nich żyją osoby niepełnosprawne, by pamiętali o tym, że ludzie z jakimiś dysfunkcjami chcą żyć i być traktowani tak samo jak pełnosprawni. Chcą mieć dostęp do nowinek technicznych, medycznych i poruszać się bez barier wewnątrz budynków i po miastach. Chodzi o zrozumienie i próby wczuwania się w sytuację, pomoc i wsparcie na miarę swoich możliwości. Przede wszystkim jednak o otwartość na drugiego człowieka i czujność w zwyczajnych, codziennych sytuacjach.

Może spróbujmy właśnie na miarę swoich możliwości, być jeszcze bardziej świadomi, otwarci i tolerancyjni wobec niepełnosprawnych? Może poprzez nasze wysiłki, ciepłe słowa, serdeczne gesty, uśmiech, ktoś poczuje że jego „inność” jest po prostu tylko lub aż „innością”, a nie czymś gorszym? Pomyślmy o tym nie tylko przy okazji Światowego Dnia Niepełnosprawnych.

Elżbieta Klimaszewska

pomoc niepełnosprawnym w Afryce

niepelnosprawni3

źródło:
www.infor.pl
www.maitri.pl