Ofiara małych Wielkich Bohaterów

TOPSHOT-SAFRICA-ANNIVERSARY-HISTORY-SOWETO-STUDENTS

16 czerwca 1976 roku, w Soweto, w Republice Południowej Afryki, doszło do tragedii, która wstrząsnęła całym światem. Słowo tragedia w tym wypadku odnosi się raczej do skutków tego co wówczas się wydarzyło, natomiast samo zdarzenie stanowczo zasługuje na nazwanie go bestialskim mordem na niewinnych, nie będących w stanie samodzielnie się obronić istotach. Co takiego wydarzyło się w Soweto? Aby to zrozumieć należy nieco przenieść się w czasie i poruszyć kilka istotnych kwestii.

Początek lat 50, to czas, kiedy w Republice Południowej Afryki na ponad 40 lat zapanował system polityczny określany mianem apartheidu[1]. Termin ten został utworzony przez grupę afrykanerskich działaczy na początku lat czterdziestych XX wieku. Słowo „Afrykaner” odnosi się do członków społeczności wywodzącej się ze środowiska kolonistów holenderskich w Afryce Południowej[2], natomiast pojęcie apartheid, w języku afrikaans (język białej ludności Afryki Południowej pochodzenia holenderskiego), oznacza „osobność, rozdzielenie[3]”. Sama ideologia apartheidu, głosiła pełną segregację rasową: białych, czarnych i kolorowych. Apartheid oprócz wprowadzania podziału na rasy wprowadzał też granice przestrzenne. Od 1950 roku poszczególne rasy zostały od siebie oddzielone w urzędach i sklepach. A w latach 1954 – 1955 zabroniono przebywania poszczególnym rasom w określonych strefach[4]. W myśl rasistowskiego systemu, zaczęto tworzyć tzw. rezerwaty dla ludności czarnoskórej i innych „kolorowych”, których mieszkańcy nie mogli opuszczać bez zezwolenia i dokumentów tożsamości[5]. Nie trudno zatem się domyśleć, co wówczas działo się w Soweto. Otóż warunki życia, najogólniej rzecz ujmując, były tam bardzo niesprzyjające. Domy większości rodzin, były zbudowane z błota i kartonu. Powszechne stały się choroby,  na ulicach panowały gangi, a liczba ludności w 1978 roku sięgnęła miliona[6]. Soweto riotsSposób traktowania ludności, wynikający z panującej ideologii apartheidu, warunki bytowe i wreszcie decyzja rządu RPA, by uczniowie uczyli się w szkołach języka afrikaans – znienawidzonego wśród czarnoskórej społeczności – wzburzyły miejscową ludność i tak 16 czerwca 1976 roku czarnoskórzy uczniowie w Soweto, wyszli na ulice w proteście przeciwko decyzji rządu, ale przede wszystkim, był to wyraz frustracji na otaczającą ich rzeczywistość. W odpowiedzi na manifestacje, policja otworzyła ogień. Stała się rzecz niewiarygodna – dorośli ludzie, funkcjonariusze mający strzec bezpieczeństwa, za aprobatą władzy, zaczęli zabijać małe dzieci. Masakra dzieci spowodowała reakcję łańcuchową, w całym kraju zaczęły się demonstracje przeciwko polityce apartheidu. Demonstranci zaczęli domagać się wyrównania praw z białymi obywatelami. Na skutek licznych manifestacji śmierć poniosło 176 osób, natomiast sami demonstranci mówili nawet o 700 zabitych[7].

dda3To właśnie do tych wydarzeń odnosi się Międzynarodowy Dzień Dziecka Afrykańskiego. Obchodzony 16 czerwca ku czci tych wszystkich dzieci, które odważyły przeciwstawić się otaczającemu ich złu, został zainicjowany przez Organizację Jedności Afrykańskiej (obecnie Unia Afrykańska) w zespół z organizacją UNICEF[8]. Dzień ten ma na celu przypominać ludziom o małych bohaterach, ale przede wszystkim powinien stanowić dla nas przestrogę, jak niebezpieczny jest rasizm, a także każda ideologia zbudowana na fundamencie nienawiści, dyskryminacji i nietolerancji.

Dziś ta ogromna tragedia powinna być przez nas szczególnie rozważona. Obserwując wydarzenia na świecie, które niestety coraz częściej w sposób pośredni lub co gorsza bezpośredni zaczynają nas dotykać, odnosi się wrażenie, iż ideologie nienawiści po raz kolejny zawładnęły ludzkimi sercami. Nie wolno dopuścić, by zasiano w nas ziarno nienawiści i wydało swój plon. dda4Niech ofiara tych małych Wielkich Bohaterów, nie pójdzie na marne, a będzie dla nas nauką. To zaskakujące, że zapewne większość z nas stanowczo potępia tego typu zdarzenia, jak chociażby te z Soweto, a jednak w wielu udaje się uzyskać poparcie dla tych samych, tylko ubranych w inne słowa – dopasowane do naszych czasów – idei. Zatrzymajmy się na moment i pomyślmy dokąd zaprowadzi nas droga, którą tak chętnie podąża dziś wielu ludzi? Ja sam pragnę, by ten krótki artykuł stał się moją manifestacją i manifestem tych wszystkich ludzi, którzy mają w sobie duszę wojownika i pragną walczyć ze złem, a ich jedynym orężem jest Miłość.

My jako Fundacja, w Dzień Dziecka Afrykańskiego, organizujemy dni otwarte. Zachęcamy wszystkich do odwiedzenia naszej siedziby znajdującej się na warszawskich Bielanach przy Alei Zjednoczenia 13, w celu zapoznania się z naszą działalnością, jak i posłuchania ciekawych wykładów na temat Afryki. Szczególnie pragniemy zaprosić wszystkie dzieci, z myślą o których powstało owe przedsięwzięcie. Serdecznie zapraszamy! Wspólnie uczcijmy ten wyjątkowy dzień.

Adam Amine

06.14a


           

[1] http://www.se.pl/wiadomosci/swiat/apartheid-co-jest-na-czym-polegal-jak-dlugo-trwala-segregacja-rasowa-w-rpa_229785.html

[2] http://sjp.pwn.pl/slowniki/Afrykaner.html

[3] http://stosunki-miedzynarodowe.pl/slownik/47-a/441-apartheid

[4] http://www.se.pl/wiadomosci/swiat/apartheid-co-jest-na-czym-polegal-jak-dlugo-trwala-segregacja-rasowa-w-rpa_229785.html

[5] http://stosunki-miedzynarodowe.pl/slownik/47-a/441-apartheid

[6] Pismo Ruchu Solidarności z Ubogimi Trzeciego Świata MAITRI, My a Trzeci Świat, nr. 3 (88) maj-czerwiec 2006

[7] http://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/1631823,Masakra-w-Soweto-%E2%80%93-rzez-ktora-rozpoczela-upadek-apartheidu

[8] http://www.ekokalendarz.pl/kategoria/swieta/dzien-dziecka-afrykanskiego/