Pełni ducha i posłani

IMG_1605Często słyszę od znajomych, że czas mknie jak szalony, tydzień za tygodniem ucieka nie wiadomo kiedy. Sama też to czuję trzeba przyznać – jest poniedziałek, a za chwilę już piątek… W ciągu roku tych tygodni jest niemało, bez mała 50. Może warto mimo codziennego zabiegania, choć od czasu do czasu  spojrzeć z większą uwagą na tygodnie, które mijają? Może warto wśród ciągłego braku czasu spróbować jednak znaleźć czas na jakąś refleksję? Przed nami otwiera się tydzień, który może być dobrą okazją do zatrzymania się wśród codziennego zgiełku, do zrobienia przystanku…

21 października rozpoczyna się szczególny tydzień zwany Tygodniem Misyjnym. W przedostatnią niedzielę października każdego roku, Kościół na wszystkich kontynentach obchodzi Światowy Dzień Misyjny, zwany Niedzielą Misyjna, która rozpoczyna Tydzień Misyjny. Niedziela ta została ustanowiona przez papieża Piusa XI w 1926 r. W jakim celu? Odpowiedzią niech będą słowa papieża Jana Pawła II: „Dzień Misyjny jest szczególną sposobnością, aby przypominać całemu Ludowi Bożemu o nieustannej aktualności misyjnego posłannictwa, jako że misje dotyczą wszystkich chrześcijan, wszystkich diecezji i parafii, instytucji i organizacji kościelnych”. (Redemptoris missio, 2). Ten dzień jest szczególną okazją, by jeszcze bardziej i mocniej otoczyć myślą i modlitwą wszystkich misjonarzy, którzy często w bardzo skromnych a nierzadko też niebezpiecznych warunkach służą potrzebującym. Tydzień Misyjny, który poprzedza Niedziela Misyjna, ma pomagać nam w rozbudzaniu świadomości misyjnej, a także w pogłębianiu odpowiedzialności za misyjne dzieło Kościoła wśród wszystkich jego członków. Katolicy na całym świecie obejmują w tym czasie modlitwą oraz w miarę możliwości wspomagają materialnie misyjne dzieło Kościoła. Tydzień Misyjny łączy w sobie dwa wymiary. Pierwszy wiąże się z duchowym i osobistym jego przeżywaniem – przypomina nam o naszym obowiązku włączania się w życie Kościoła i dawania dobrego przykładu innym, przykładu miłości i głębokiej wiary w Chrystusa. Drugi wymiar jest związany z pomocą materialną, która obok wsparcia duchowego jest nie mniej istotna. Ofiary składane w czasie Światowego Dnia Misyjnego we wszystkich parafiach tworzą Fundusz Solidarności Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary. Ze środków tych są utrzymywane najbardziej potrzebujące parafie na terenach misyjnych oraz pracujący tam katechiści. Przeznaczone są również na budowy lub remonty kościołów i kaplic oraz na pomoce duszpasterskie.

tm2„Misjonarz” – to słowo, które większość z nas tu i ówdzie słyszała, a które przewija się wśród różnych treści związanych z Tygodniem Misyjnym. Gdyby zapytać: „Kto to taki „misjonarz”? – pewnie padły by różne odpowiedzi. Kiedyś słyszałam takie określenie, że misjonarz to ktoś, kto jedzie na koniec świata. Czasami jest w tym sporo racji, ale czy trzeba koniecznie jechać na koniec świata, by być misjonarzem? Na terenach misyjnych pracuje wielu misjonarzy, wśród których są osoby duchowne, ale także świeckie. Z ogromną troską i poświęceniem pochylają się nad ludźmi cierpiącymi, żyjącymi często w niewyobrażalnym dla nas ubóstwie. Nie każdy z nas może czy ma ku temu sposobność, by wyjechać na tereny misyjne, ale z pewnością każdy z nas może jak najbardziej być misjonarzem „tu i teraz”, w miejscu, w którym dzieje się nasze życie. Możemy być misjonarzami i wspomagać misje niekoniecznie wyjeżdżając w dalekie kraje. Sposobów jest wiele, trzeba tylko rozejrzeć się tu i ówdzie. Jest mnóstwo projektów pomocy misjom, które możemy wspierać, jak również zachęcać do nich innych.

Może przy okazji rozpoczynającego się Tygodnia Misyjnego spróbujmy znaleźć dla siebie jakieś zadanie, jakąś formę pomocy misjom, która będzie darem naszego serca dla potrzebujących? Może właśnie teraz jest czas, by coś od siebie podarować? Podstawowym sposobem pomocy misjom jest modlitwa, przede wszystkim jest w zasięgu możliwości każdego z nas. Jest to ogromna, choć niewidoczna siła i z pewnością jej oczekują wszyscy misjonarze. tm3Warto przywołać tu św. Teresę od Dzieciątka Jezus, która została ogłoszona patronką misji, mimo, że nigdy nie opuściła swego klasztoru. Swoje modlitwy ofiarowała za tych, którzy nieśli Chrystusa „na krańcach świata”. Mówiła: „Nie mogę być misjonarką czynną, ale bardzo pragnę nią być mocą miłości”. Takie ofiarowanie swoich trosk, cierpień czy wszelkich niedostatków, których nie szczędzi nam życie, jest darem bezcennym w formie duchowego wsparcia. Warto zatrzymać się nad papieskimi intencjami misyjnymi, w których zawierają się w całej rozciągłości poszczególne, konkretne potrzeby Kościoła na misjach. W miarę możliwości możemy przeznaczać jakąś materialną pomoc misjom, np. poprzez adopcję misyjną czy też patronaty misyjne. Poczucie odpowiedzialności za misje może wyrażać się również w dokładaniu swojej przysłowiowej cegiełki do różnych projektów misyjnych, których jest mnóstwo, także w działaniach Fundacji „Dzieci Afryki”. Misje to nie tylko najróżniejsze „krańce świata”. Jeśli czujemy się w Kościele, to mamy też poczuć i wczuć się w Kościół, który ze swej natury jest misyjny. Oznacza to, że każdy chrześcijanin jest zobowiązany do tego, aby być misjonarzem w środowisku, w jakim żyje na co dzień. Wszyscy jesteśmy i powinniśmy być misjonarzami!

Tegorocznym obchodom Tygodnia Misyjnego będzie przyświecać hasło: „Pełni Ducha i posłani”. Poprzez odkrywanie darów Ducha św., które otrzymaliśmy, możemy  kształtować swoje życie na Jego miarę, a owocem tych darów niech będzie  świadomość bycia posłanymi. Spróbujmy w tym czasie rozbudzić i ożywić jeszcze bardziej naszą świadomość misyjną. Tydzień Misyjny to czas większego i pełniejszego zaangażowania dla wszystkich, którzy na serio chcą wziąć sobie do serca misyjny nakaz Jezusa. To także czas okazywania naszej wdzięczności za dar wiary i szczególnej pamięci o misjonarzach.  Niech ten Tydzień Misyjny będzie właśnie takim czasem dla nas. Niech to będzie nie tylko czas refleksji nad dziełem misyjnym Kościoła, ale też moment, w którym podejmiemy konkretne i realne postanowienia w kierunku zaangażowania w wielkie dzieło misyjne.

Elżbieta Klimaszewska

tm4