Podróż, która inspiruje do dalszych działań

michał1

Kamerun to z mojego punktu widzenia kraj piękny i jednocześnie bardzo zróżnicowany. Kraj, w którym niewyobrażalna dla przeciętnego Europejczyka bieda, głównie na wsiach, przepleciona jest istniejącym bogactwem w znacznym stopniu zdobytym w drodze korupcji i wyzysku kosztem najbiedniejszych mieszkańców.

Abong-Mbang
piękne miejsce na wschodzie kraju z prężnie działającą placówką misyjną sióstr Najświętszej Duszy Chrystusa Pana. Czas spędzony na misji, podobnie zresztą jak podczas całej wyprawy, w której towarzyszyła mi Teresa Stachowicz z Zarządu oraz w części także Dżesika Haręzga z biura fundacji – należał do bardzo intensywnych.
michał_abongOdwiedziliśmy szkołę prowadzoną przez s. Alicję Adamską. Uczestniczyliśmy w uroczystym przekazaniu kuchni zbudowanej dzięki wspólnym wysiłkom naszej fundacji oraz Polskiej Fundacji dla Afryki. To właśnie w tym miejscu mieliśmy okazję poznać wspaniałych nauczycieli, którzy mimo ogromu problemów osobistych związanych z brakiem możliwości dalszego kształcenia, ograniczonymi perspektywami dalszego rozwoju oraz polepszenia własnego bytu z niewyobrażalnym wręcz zaangażowaniem i radością nauczają swoich młodszych braci. To w tej właśnie szkole zrodził się pomysł wsparcia edukacji tych młodych ludzi. Mam nadzieję, że już niebawem będziemy mogli przedstawić program, który pozwoli nam wszystkim realnie im pomóc – w moim odczuciu naprawdę warto.
Odwiedziliśmy również ośrodek zdrowia, który prowadzi s. Nazariusza Żuczek. Miejsce niezwykle potrzebne mieszkańcom, w którym znajdują pomoc medyczną. W ośrodku poznaliśmy Paula – dwuletniego chłopca, który urodził się z rozszczepem kręgosłupa. Chłopca, dla którego obecnie jedyną szansą na przynajmniej częściowy powrót do zdrowia jest operacja przeprowadzona w Polsce. Dzięki zaangażowaniu przyjaciół misjonarki oraz jej samej, zgromadzone są już w znacznej części środki finansowe na ten cel. I tu również mam nadzieję, że w najbliższym czasie będziemy mogli jako fundacja przedstawić projekt umożliwiający realną pomoc chłopcu.

Djouth

… dżungla, Pigmeje, piękno, bieda – niewyobrażalna bieda! Radość, zaangażowanie, trud. Te słowa w największym skrócie mogą określić to miejsce, ludzi tam żyjących oraz misjonarki ze Zgromadzenia Najświętszej Duszy Chrystusa Pana: s. Donatę Krupę i s. Gabrielę Zarębę, które w tych trudnych warunkach żyją i pomagają mieszkańcom. Na misji spędziliśmy tylko dwa dni.
W tym krótkim czasie zwizytowaliśmy szkołę prowadzoną na terenie misji oraz szkoły w wioskach pigmejskich. To dzięki staraniom sióstr tamtejsi mieszkańcy mają dostęp do edukacji oraz opieki medycznej. Prowadzony przez s. Donatę ośrodek zdrowia ma już bieżącą wodę – za sprawą wybudowanej przez naszą fundację studni oraz wieży ciśnień. djouth2To dzięki wsparciu naszych darczyńców jest doposażony w drobny sprzęt medyczny, a także pieluchy i ręczniki dla niemowląt, podstawowe leki i suplementy diety oraz materiały medyczne. Cześć leków została przez nas dowieziona osobiście, pozostałe zostaną wysłane pocztą, podobnie jak pieluchy, które już wyruszyły w podróż do Kamerunu.
Naszym zdaniem miejscowe szkoły i ośrodek zdrowia – zważywszy na trudne warunki – funkcjonują wręcz doskonale. To zasługa polskich misjonarek. Podczas wizytacji badaliśmy potrzeby dalszego wsparcia. Jeszcze przed Świętami zostanie wysłana kolejna partia ręczników dla ubogich.

Bertoua
… krótki przystanek w miejscu zgoła odmiennym od wiosek, które wizytowaliśmy wcześniej. Standard życia mieszkańców, chociaż nadal daleki od luksusu, jest znacznie wyższy, możemy tu już zauważyć ludzi żyjących w dostatku. W mieście zwizytowaliśmy żłobek prowadzony przez s. Norbertę Banaszek – pasjonistkę, dla którego przekazaliśmy środki na zakup i montaż systemu filtrującego wodę oraz odwiedziliśmy ośrodek dla głuchoniemych prowadzony przez misjonarkę świecką Ewę Gawin.

Nguelemendouka
…to kolejne piękne miejsce położone w dżungli. To właśnie tutaj, we współpracy z siostrami ze Zgromadzenia Św. Michała Archanioła, fundacja zainaugurowała programy opieki indywidualnej „Adopcja Serca” i „Bilet do Świata”, które obecnie prowadzi s. Rozalia Oleniacz. Wspieramy też miejscowy ośrodek zdrowia prowadzony przez s. Assuntę Słysz. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu s. Goretti Bober dzieci i młodzież, w prowadzonym przez nią przedszkolu oraz szkole, mają dostęp do edukacji na wysokim poziomie. Szkoła osiąga najlepsze wyniki w całej diecezji.
Zasługą ogromnej pomysłowości s. Rozalii jest to, że młodzi ludzie w oratorium mogą uczestniczyć w zajęciach pozaszkolnych, uczących ich wielu użytecznych umiejętności jak: budowa łóżka z bambusa, szycie, wyplatanie mioteł, sprawne wspinanie na palmę celem pozyskania surowca, z którego wytłacza się olej palmowy i wielu innych. Dzieci mogą spędzać czas na zabawie z rówieśnikami, korzystając z zaplecza i wyposażenia oratorium. I w końcu – a może przede wszystkim – mogą zjeść posiłek, czasami jedyny, jaki mają w danym dniu. To jest realna i bardzo oczekiwana pomoc.
Podczas wizyty w ośrodku zdrowia mieliśmy okazję zobaczyć, jak wielu mieszkańców okolicznych wiosek korzysta z pomocy medycznej. To miejsce niezwykle ważne i potrzebne, które nadal będzie wspierane w ramach naszych fundacyjnych projektów. michał_n-kaW Nguelemendouka odwiedziliśmy również domowy sierociniec mamy Helene i papy Jeana, którzy prowadzą dom dla ubogich i osieroconych dzieci z okolicznych wiosek.

Balengou
… do misji w zachodniej części kraju wiodą drogi asfaltowe, ale dziurawe jak szwajcarski ser. Na misji sióstr Michalitek wizytowaliśmy szkołę prowadzoną przez s. Małgorzatę Bąk oraz ośrodek zdrowia, którym kieruje s. Maksymilla Igras. michał_balengouTo właśnie ten ośrodek został przez naszą fundację wyposażony w mikroskop biologiczny. Dostarczyliśmy niezbędne leki, suplementy diety oraz materiały medyczne. Dużo rozmawialiśmy na temat potrzeb i życia mieszkańców.
Nie sposób było nie zauważyć różnic, nie tylko klimatycznych (chłodniej), ale również wynikających z mentalności, sposobu życia, postrzegania tego, co otacza mieszkańców. Ta część kraju jest zgoła odmienna w odniesieniu do ekstremalnie wręcz biednej części francuskojęzycznej. Choć nie omijają ich trudy życia związane z afrykańską rzeczywistością, to nie można nie dostrzec większej przedsiębiorczości, świadomości o samodecydowaniu, chęci brania losu we własne ręce. Im bardziej na zachód, tym wyższy poziom życia. Niestety, niestabilna w ostatnim czasie sytuacja polityczna nie sprzyja dalszemu rozwojowi tych terenów.

Białystok
… wróciłem, jak zawsze z podróży w dalekie miejsca, z mnóstwem refleksji, które skłaniają mnie do tego, by oprócz konieczności zarchiwizowania wspomnień w samym sobie wykorzystać je do dalszych działań. Podróż do Kamerunu była pełna inspiracji. To był bardzo dobry czas.

dr Michał Wierzbicki,
farmaceuta,
Leki dla afrykańskiej apteki

michał_bertoua

Michał z Ewą Gawin i s. Norbertą Banaszek (Bertoua)