Podziękowania i świadectwa

cz-wa1

W drugim dniu pobytu w Częstochowie powitaliśmy duszpasterza naszej Fundacji  – ks. Andrzeja Lemieszko, który od sześciu lat wspiera nas duchowo, a do Częstochowy przybywa aż z Choszczna. Spotkanie rozpoczęliśmy zwyczajowo modlitwą „Ojcze nasz”, słuchając jej w języku suahili oraz modlitwą do patronów fundacji; MB Częstochowskiej i św. Kizito, opracowaną przez naszego duszpasterza.

Przyszedł czas na podziękowania przez założycieli Fundacji:  Roberta Nogę i Pawła Werakso dla misjonarzy i wolontariuszy za ich całoroczną pracę, którzy angażowali się w najróżniejsze zajęcia – począwszy od sprzątania biura i pakowania paczek, poprzez obsługiwanie imprez plenerowych promujących naszą Fundację, aż do pozyskiwania  środków finansowych na rzecz poszczególnych programów.

 Jak co roku, przyznane zostały wyróżnienia za szczególne osiągnięcia w pracy misyjnej i wolontariackiej . W tym roku Misjonerami zostali:

  • w kategorii „wolontariat misyjny” – Teresa Stachowicz, która z ogromnym zaangażowaniem pozyskiwała środki na budowę studni w Djouth, a zimą wyruszyła wraz z Robertem Nogą na afrykański szlak 8. misjonery, aby osobiście nadzorować budowę studni, nieść pomoc mieszkańcom Czarnego Lądu i rozpoznawać ich najpilniejsze potrzeby;
  • w kategorii „wolontariat krajowy” – Anna Gawdzik, adopcyjna mama afrykańskich dzieci, na co dzień zajmująca się w Fundacji obsługą sklepiku internetowego i imprez plenerowych; skromna osoba o wielkim, „afrykańskim”, wrażliwym sercu;
  • w kategorii „bezinteresowna pomoc” – Pani Maria z Poznania, hojnie wspierająca finansowo działania naszej Fundacji, kierująca się w życiu zasadą: „człowiek jest nie tym, co posiada, lecz tym, czym dzieli się z innymi”;
  • Misjonerem honorowym została Siostra Lucy Mazurkiewicz, prowadząca ośrodek dla dzieci niepełnosprawnych w Katima Mulilo w Namibii – za Jej zaangażowanie, 20-letnią pracę z dziećmi niepełnosprawnymi i 30-letnią posługę misyjną.

cz-wa2Założyciele Fundacji nie zapomnieli także o każdym przybyłym na spotkanie w Częstochowie wolontariuszu, wręczając każdemu z nich dyplom z indywidualnymi podziękowaniami. Szczególne podziękowania usłyszały również nasze koleżanki z zarządu: Ania Goworowska i Gosia Kałun.

Przyszła pora na świadectwa zaproszonych sióstr misjonarek i posłuchanie ich bezpośrednich relacji z pracy misyjnej:

  • Siostra pasterzanka – Renata Grzegorczyk z Bouar w Republice Środkowoafrykańskiej, swoista „matka” przedsiębiorczości i samodzielności dla biednych, niewykształconych afrykańskich dziewczyn, opowiadała o swojej codziennej pracy w prowadzeniu dla nich kursów nauki krawiectwa i alfabetyzacji, oraz o trudach pracy i problemach w tym bardzo biednym kraju nękanym wojną i targanym niepokojami społecznymi;
  • Siostra marylka – Lucy Mazurkiewicz, założycielka i prowadząca ośrodek dla niepełnosprawnych dzieci w Namibii, opowiadała o swoim zawierzeniu pomocy Matki Bożej. Mogliśmy usłyszeć o pracy Siostry z dziećmi niepełnosprawnymi i z sierotami. W ośrodku jest im dane uczyć się samodzielności i robić postępy w swoim funkcjonowaniu dzięki prowadzonej codziennie rehabilitacji. Dzieci zdobywają także wykształcenie i później nierzadko podejmują pracę zawodową. Gdyby nie działalność ośrodka, te dzieci byłyby zdane na wegetację czy wręcz ukrycie i odcięcie od świata w swoich rodzinnych domach;
  • Siostry michalitki – Assunta Słysz i Maksymilla Igras z Kamerunu dzieliły się relacją ze swojej posługi misyjnej, opowiadając o problemach zdrowotnych swoich podopiecznych: o powszechnie panującej malarii, chorobach pasożytniczych, chorobach układu oddechowego i pokarmowego, o coraz częstszych zachorowaniach na AIDS kobiet w ciąży i młodych matek, dla których jest to jednoznaczne z wyrokiem śmierci. Matki takie również nie mogą karmić piersią swoich maleństw i dlatego tak ważne jest mleko, w zakup którego zaangażowana jest nasza Fundacja. Siostry opiekują się dziećmi do 6. miesiąca życia, zapewniając podawanie mleka w proszku.

Siostry prowadzą również opiekę duchową i pielęgniarską nad osobami starszymi i schorowanymi. W swoich planach mają otworzenie niewielkiego ośrodka zdrowia w Balengou, nad którym rozpoczęły się już prace, a nasza Fundacja jest zaangażowana w pozyskanie mikroskopu dla niego.  Problemem dla misji i budowanego ośrodka znów jest brak wody. Źródła, które były – wyschły, gdyż nie były głębinowe. Teraz Siostry muszą codziennie jeździć po wodę do źródła odległego o 4 kilometry. Siostry będą musiały wybudować studnię głębinową dla planowanego ośrodka zdrowia i dla dzieci, które przychodzą napić się wody z pobliskiego przedszkola i szkoły.

cz-wa3Na zadane przez Anię Goworowską pytanie, skąd Siostry czerpią siły do takiego poświęcenia, Siostry zgodnie odparły, że ich praca nie jest dla nich poświęceniem, lecz radością. W pracy pomaga im prostota i otwartość mieszkańców Afryki, gdzie granica między życiem a śmiercią jest bardzo cienka. Afrykańczycy potrafią dostrzegać i cieszyć się z „małych rzeczy”, takich, jak np. zjedzenie przez dziecko obiadu. Jest to piękne i budujące, daje siły do dalszych działań. Wszystkie zaczynały od małych kroków, a teraz tworzą konkretne i namacalne dzieła. Akceptują niedogodności codziennego życia i z optymizmem patrzą w przyszłość. Siostry podziękowały wszystkim Ludziom Pięknych Serc za pomoc, wsparcie duchowe i finansowe i zapewniły o swojej codziennej modlitwie w Ich intencji i Ich rodzin.

Kolejnym gościem specjalnym, którego mieliśmy przyjemność poznać, był Tsehai Bogale z Etiopii, którego poznali nasi dzielni Podróżnicy „z Misją” podczas jednej z misjoner, mieszkający w pobliżu doliny rzeki Omo. Tsehai od kilku lat pomaga Fundacji w realizacji programu „buciki dla ubogich dzieci w Etiopii„, który został wprowadzony po to, aby etiopskie dzieci, które chodzą w obuwiu w fatalnym stanie lub nie posiadają go wcale i chodzą boso, nie raniły swoich stóp. Tsehai zapewnił, że matki dzieci rzeczywiście są bardzo wdzięczne za buciki. Nasz afrykański kolega również jest odpowiedzialny za rozwój lokalnej szkoły podstawowej dla 210 dzieci i lokalnego przedszkola, którym to projektem ma w planach zająć się Fundacja. Mieszkańcy miejscowości deklarują swoją pomoc przy rozbudowie i unowocześnianiu szkoły. Tsehai został przyjęty w poczet Fundacji dzięki chęci działania i niesienia pomocy w swoim kraju. Deklaruje, że wszyscy Ludzie Pięknych Serc związani z Fundacją są jego przyjaciółmi i wszystkich serdecznie zaprasza do siebie do Etiopii, aby poznali ten arcyciekawy kraj z perspektywy innej, aniżeli biura turystycznego.

W klimat dorocznej Mszy świętej na Jasnej Górze przed patronką Fundacji – Czarną Madonną, wprowadził nas krótki filmik przygotowany przez Państwa Łopacińskich „Krzyże Świata”. Pełni wrażeń z ciekawych relacji udaliśmy się na Mszę św., podczas której wysłuchaliśmy mądrej i głębokiej homilii naszego duszpasterza – księdza Andrzeja Lemieszko, nawiązującej do problemów Afryki, pracy misjonarzy, wolontariuszy, działań Fundacji i osób wspierających jej projekty.

Coroczne spotkania w Częstochowie pozwalają nawiązać serdeczne znajomości osób zaangażowanych w działania Fundacji, skłaniają  do osobistych refleksji i przemyśleń nad złożonością świata, uwrażliwiają, pozwalają czerpać duchowe korzyści także dla siebie.

…..tuż przed moim wyjazdem podszedł do mnie jeden z uczestników naszego corocznego zjazdu, zaangażowany w „Adopcję Serca”. Poprosił, aby opisać Jego osobiste, krótkie  świadectwo. Otóż poprzez duchową adopcję dziewczynki i pomoc dla niej – znalazł pomoc także dla siebie, pomoc w postaci sił do walki z chorobą alkoholową. Myśl o afrykańskiej dziewczynce, której jest potrzebny, listy i podziękowania od niej, umacniały go w postanowieniach, uświadamiały wagę niełatwej pracy nad sobą i zachęcały do dalszych wysiłków. Nasz „Adopcyjny Tata”, będąc  pod wrażeniem ogromnej i trudnej pracy wykonywanej przez misjonarzy, ich niezłomnych postaw, które niejednokrotnie wbrew wszelkim przeciwnościom losu dają widoczne rezultaty, uświadomił sobie, że i Jego praca i wysiłek nad sobą mają głęboki sens i muszą przynosić efekty.

Działalność Fundacji Dzieci Afryki, zaangażowanie i coroczne spotkania Ludzi Pięknych Serc mają głęboki wymiar:  niosą pomoc i radość, ubogacają, pomagają w przezwyciężaniu własnych słabości i niedoskonałości. Piękne dzieło!

Barbara Bujko

cz-wa5