Podziękowania z Cheshire Home

Garść wiadomości z pełnego słońca, bardzo ciepłego rejonu Caprivi w Namibii, przesyła Jesse – holenderska psychoterapeutka z Cheshire Home.
Jesse Steeghs, którą w styczniu 2012 r. poznali założyciele fundacji podczas 4. misjonery, informuje o wielkich kłopotach z łącznością ze światem zewnętrznym, jakie wywołały silne wyładowania atmosferyczne. Na misji Sióstr Marylek w Katima Mulilo uległo spaleniu całe okablowanie. Na szczęście nikomu nic złego się nie stało. Internet wrócił po kilku miesiącach. Jest łączność.Jesse, w imieniu dzieci niepełnosprawnych, składa serdeczne podziękowanie ofiarodawcom za przekazanie trzech dziecięcych balkoników rehabilitacyjnych tzw. chodzików oraz za ich wysłanie do Namibii.

Słowa wdzięczności kierujemy do Beaty Warzechy - Litwa z Myślenic – pomysłodawczymi przedsięwzięcia.

Jeden z balkoników został przeznaczony dla Dawida. Rehabilitantka nie przekazała zdjęcia z chłopcem aby – jak pisze – zaoszczędzić drastycznego widoku. Mimo ogromnego wysiłku Dawid nie potrafi jeszcze stanąć samodzielnie. Nie kontroluje ruchów, nie panuje nad władzą w nogach.

Inny balkonik został wypożyczony na wieś. Trafił do kobiety w średnim wieku, która przeszła udar mózgu i od początku uczy się chodzić. Jesse zapewnia, że podarowany sprzęt jest bardzo pomocy.

Namafuka jest już po kilku operacjach stóp. Jego nogi, dzięki wysiłkowi specjalistów oraz samego chłopca, są już prawie zdrowe.

Holenderka dziękuje za wydanie i przekazanie filmu „Biała mama czarnych dzieci”. Bohaterowie jego drugiej części – dzieci z Cheshire Home – z wielkim zainteresowaniem obejrzeli siebie w telewizji. Żywo reagowali na widok swoich nowych przyjaciół Pawła Werakso i Roberta Nogę, z radością wspominali wspólnie spędzony czas, przygotowane przez „podróżników z misją” atrakcje, zabawy, pogawędki oraz prezenty jakimi zostali obdarowani.