Polacy badają wzrok Afrykanom

Dr Iwona Filipecka z bielskiej Kliniki Okulistycznej OKULUS dzieli się wrażeniami z ostatniej wyprawy do Kamerunu.

Dzieci były częstymi pacjentami w naszym gabinecie – i te najmniejsze i te większe. Te duże skarżyły się najczęściej na złe widzenie w klasach, łzawienie oczu, gdy muszą się uczyć wieczorami przy słabym świetle. Niestety prądu dalej nie ma w Abong Mbangu. Miałam też okazję spotkać dzieci, które były badane w ubiegłym roku. Mogłam sprawdzić czy faktycznie noszą okulary i jak widzą teraz. I zobaczyć sens naszej pracy.

Teraz bada widzenie i dobiera okulary s. Nazariusza Żuczek ze Zgromadzenia sióstr Najświętszej Duszy Chrystusa Pana, a w razie problemów dzwoni do mnie lub zapisuje dzieci na wizyty na styczeń, gdy przyjedzie kolejny okulista Darek.

Misjonarka była pilną uczennicą i radziła sobie z doborem okularów całkiem dobrze. Praca w gabinecie była dobrze zorganizowana. Siostra Nazariusza robiła komputerowe badanie widzenia i dobierała okulary pod moją kontrolą, potem ja badałam pacjenta i na koniec mój syn, Bartek wydawał okulary. Dzięki temu mogliśmy badać 40 osób dziennie.

Największy problem to brak prądu i generator, który pierwszego dnia się zepsuł. Na szczęście O.O. Franciszkanie pożyczyli swój i do końca mogliśmy z niego korzystać.

Teraz przygotowujemy wyjazd Darka do Kamerunu w styczniu oraz Agnieszki i mój do Namibii na przełomie lutego i marca. A w planach może się uda operatywa w Ghanie w przyszłym roku na jesieni?

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.