Radość ze zwykłego białego chleba

28 kwietnia w sobotę, po dwudniowym spotkaniu Polaków w Atok, przyjechałam do Nguelemendouka (Kamerun).

W Atok na spotkaniu pojawił się również ks. Francois Mbida, Kameruńczyk, który przyjechał do swojej ojczyzny na trzy tygodnie. Studiuje on bowiem w Polsce i wraca niebawem na wykłady. Ks. Francois przesyła gorące pozdrowienia dla Fundacji DZIECI AFRYKI, której działalność  poznał w Polsce.

Od ostatniego weekendu przebywam w Nguelemendouka na misji polskich sióstr ze Zgromadzenia Świętego Michała Archanioła. Rodzice i opiekunowie dzieci z Oratorium, które prowadzi s. Immakulata Faustynowicz zamówili Mszę Św. w intencji Fundacji i jej Darczyńców.

Mszę odprawił znamy mi misjonarz ks. Dariusz Chałupczyński, którego poznałam osobiście przed rokiem podczas corocznego spotkania Fundacji w Częstochowie. Po nabożeństwie spotkałam wiele osób, które spontanicznie dziękowały za wszelką pomoc płynącą z Polski.

Estelle, wolontariuszka z Oratorium, dziękowała za wsparcie przekazane na rzecz jej studiów. Casimir – student z Yaounde, który korzysta z programu „Bilet do Świata,” prosił o pozdrowienie swoich Rodziców Adopcyjnych z Wołomina. Zatem przekazuję i pozdrawiam!

Następnie wszyscy przeszliśmy do Oratorium. Panowała niesamowita atmosfera! Ponad trzysta dzieci powitało mnie pięknym tańcem i radosnym śpiewem, nawet w języku polskim. Każde z dzieci otrzymało symboliczny chleb. Niestety w Afryce nie jest tak powszechny jak w Polsce.
Dziecięca niewinność i chęć osobistego przywitania z białym człowiekiem dała mi niezbity dowód na to, że wszelkie akcje humanitarne spotykają się z bardzo pozytywnym oddźwiękiem. To stanowi dowód, że warto świadczyć pomoc. W Afryce jej adresatów jest bardzo dużo.
Spodziewam się, że kolejne dni będą miały podobnie emocjonalny przebieg.

Urszula Ląkocy
pozdrawiam z Nguelemendouka, Kamerun