Rehabilitacja w Lai to duże wyzwanie

lai0

W pierwszych dniach lipca biuro fundacji odwiedziła Justyna Brzezińska –  świecka misjonarka, która od dwóch lat pracuje w Czadzie, prowadząc ośrodek dla dzieci niepełnosprawnych w Lai.

lai1Justyna jest jedyną polską świecką misjonarką w tym kraju i jedną z 23 Polaków tam pracujących. Aktualnie przebywa w Polsce na urlopie – swoje pierwsze kroki po wylądowaniu na warszawskim Okęciu skierowała właśnie do nas. Nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji poznać się osobiście – Dom Talita Kum wspieramy od niedawna, więc gdy tylko usiedliśmy zasypaliśmy Justynę gradem pytań, ciekawi jak wygląda jej praca i sytuacja w Czadzie. Jedno z pierwszych pytań dotyczyło oczywiście bezpieczeństwa, na które Justyna ze stoickim spokojem odpowiedziała: „z tym nie ma problemu… kraj jest w stanie wojny”.

Faktem jest, że Czad nie jest spokojnym państwem. Granice są zamknięte, cały czas słyszy się o atakach i rebeliantach. Na szczęście placówka, którą kieruje Justyna położona jest daleko od terenów przygranicznych, co też sprawia, że niebezpieczeństwo nie jest aż tak duże.

lai3Placówka, którą prowadzi świecka misjonarka przeznaczona jest dla dzieci niepełnosprawnych. W ośrodku jest ich ponad 20, a ich niepełnosprawność to głównie powikłania po polio, czyli chorobie, która powoduje porażenie nerwów obwodowych, upośledzając narząd ruchu. Ale nie tylko z polio pracownicy ośrodka mają do czynienia. Są osoby po wypadkach, po źle wykonanych zabiegach, jest też dziewczynka, która trafiła tam z połamaną miednicą po dokonanym na niej gwałcie.

W ośrodku, oprócz Justyny pracuje kierownik placówki, rehabilitant i kucharka. Przychodzą też nauczyciele, aby udzielać podopiecznym Justyny dodatkowych lekcji. Dzięki temu dzieci z Talita Kum nie raz są w pierwszej dziesiątce najlepszych uczniów w klasie. Dla osób niepełnosprawnych dobre wykształcenie to jedyna szansa na przyszłość.

Jednak, aby to wykształcenie zdobyć, nie wystarczą tylko chęci. W ośrodku nie ma światła – jest tylko jeden panel słoneczny, który dostarcza prąd do biura. Reszta placówki pogrąża się w ciemności wraz z nastaniem zmroku, a ten w Afryce przychodzi dość wcześnie i nagle.

Również rehabilitacja to duże wyzwanie, bo placówka dysponuje salą, w której są dwie leżanki i… to wszystko. Nie ma nic więcej, co miejscowy fizjoterapeuta mógłby wykorzystać do pracy z dziećmi – żadnych materacy, piłek, sprzętu do ćwiczeń koordynacji ruchowej, nauki chodu, wzmacniania siły mięśniowej.

lai6Istnieje też problem z wynagrodzeniem dla nauczycieli, którzy pracują z dziećmi z Talita Kum.

Mimo tej ogromnej ilości różnych potrzeb, Justynie udało się stworzyć w ośrodku klimat domu rodzinnego. Dzieci chętnie pomagają i uczą się. Ale ich dzieciństwo nie jest barwne. Dlatego w najbliższym czasie chcemy skupić się na podopiecznych Domu Talita Kum.

Chcemy przybliżyć Waszym sercom te dzieci, które mają tak niewiele, a los dodatkowo doświadcza je niepełnosprawnością.

Wierzymy, że wspólnie możemy rozświetlić ich świat finansując zakup i montaż paneli słonecznych oraz poprawić ich jakość życia doposażając salę rehabilitacji.

Wkrótce kolejne informacje o Domu Talita Kum i relacje Justyny z jej pracy w ośrodku, ale już teraz możesz przekazać swoją darowiznę i przyczynić się do tego, by w Czadzie zaświeciła żarówka.

Gosia Kałun

Fundacja DZIECI AFRYKI
al. Zjednoczenia 13, 01-829 Warszawa
78 2490 0005 0000 4600 9165 1606
tytuł: CH1– Dom Talita Kum

dotpay

lai5

Justyna Brzezińska odwiedziła biuro fundacji 4 lipca 2016 r.