Skarbonka Wielkopostna

… jałmużna dla kobiet i mężczyzn posądzonych o czary w Ghanie

skarbonka350

„Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. (…) niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu” – czytamy w Ewangelii św. Mateusza. Jałmużna nie jest działaniem na pokaz, to gest miłosierdzia wobec drugiego człowieka…

Kilka dni przed Wielkim Postem, będąc jeszcze na południu Afryki, za pośrednictwem br. Andrzeja Kędziory SVD otrzymałem prośbę od o. Davida Kajal SVD – proboszcza Gnani w Ghanie, o wsparcie jego wyrzuconych poza margines społeczny parafian jakimi są kobiety i mężczyźni posądzeni o czary, wygnani, często razem z dziećmi, z rodzinnych wiosek.

skarbonka1W sierpniu 2019 r. po raz drugi odwiedziłem „wioskę czarownic”, tym razem wspólnie z Iwoną Kreczmańską, przekazując w imieniu fundacji, jej nieszczęsnym mieszkańcom, żywność na ręce księdza proboszcza.

Wioska Gnani ma osiem sekcji, jedną z nich jest Tindang znana jako obóz czarownic. Mieszkają w niej kobiety i mężczyźni oskarżeni o czary, wygnani ze swoich środowisk domowych. W sekcji jest sanktuarium, weryfikujące czy ktoś jest czarownicą lub czarodziejem. Kapłan wykonuje nad przyprowadzanymi ludźmi rytuały sprawdzające słuszność oskarżenia. Jeśli okaże się, że są winni, to sanktuarium pozbawia mocy oraz oczyszcza. Ci, którzy tam przybywają są zmuszani do pobytu lub wybierają go dobrowolnie, aby uniknąć późniejszych oskarżeń. W Tindang nikt nie jest oskarżany.

W całej Ghanie mentalność czarów jest silna. Jednak tylko w północnej części kraju znajdują się tzw. „obozy czarownic”. Jest sześć takich obozów a Gnani jest największym z nich. Ludzie mieszkający w obozach pochodzą z całej północnej Ghany. Obóz Gnani jest unikalny, ponieważ znajdują się w nim nie tylko kobiety, jak w innych obozach, ale także mężczyźni. Mieszkają w nim oskarżeni o czary oraz rodziny oskarżonych. Ci, którzy są w stanie pracować zajmują się rybołówstwem, handlem oraz pracami ręcznymi. W sezonie żniw wielu z nich pracuje na farmach, za co otrzymuje żywność, co pozwala im przetrwać. Wielu jednak mieszkańców jest zbyt starych i słabych, aby pracować. Muszą polegać na miłosierdziu innych, aby zdobyć wystarczającą do przetrwania żywność.

skarbonka4Z oceny potrzeb wynika – pisze dalej o. David – że oskarżeni najbardziej potrzebują: opieki zdrowotnej, zaplecza sanitarnego, żywności, edukacji i wody pitnej. Niektórzy z oskarżonych mają kontakt z rodziną od której otrzymują pomoc, jednak część z nich nie ma się do kogo zwrócić.

Rząd wprowadził krajowy system ubezpieczenia zdrowotnego (NHIS), opłaca wydanie karty oraz pierwszy rok ubezpieczenia. Jednak większość osób, które przebywa w Tindang, nie może pozwolić sobie na odnowienie karty na kolejny rok. W rezultacie, podczas choroby, boją się pójść do szpitala, obawiając się konieczności opłacenia całej sumy za leczenie. Z tego powodu wiele osób już zmarło.

Jeśli chodzi o edukację to wiele dzieci nie chodzi do szkoły z powodu ubóstwa i tego, że nie stać ich na zakup mundurka czy książek.

Aby zmienić tę sytuację – proponuje o. David – musimy pomóc w uzyskaniu ubezpieczenia dla wszystkich oraz zadbać o jego coroczne odnowienie. Musimy także zapewnić dzieciom dostęp do wysokiej jakości edukacji, aby mogły zmienić tutejszą sytuację za najbliższe 20 – 25 lat.

Chociaż w Gnani mamy szkoły to dostępu do książek nie mają nawet nauczyciele, a co dopiero uczniowie. Kupno książek ważnych dla szkoły podstawowej i trzymanie ich we wspólnym miejscu takim jak biblioteka przy misji może pomóc dzieciom w nauce oraz pozwoli przygotować się do egzaminów, by dostać się do szkół wyższych. Edukacja może stać się także sposobem stopniowego zanikania mentalności czarów oraz pomóc w walce z analfabetyzmem. Jeśli uda się pozyskać sponsorów, którzy opłaciliby czesne za ucznia, to wspomogłoby to dostęp do edukacji coraz większej liczby dzieci. Pierwszeństwo będą miały dziewczynki, gdyż z powodu barier kulturowych, mają mniejszy dostęp do edukacji.

Zadałem o. Davidowi konkretne pytanie o koszty ubezpieczenia kobiet, nauki dzieci w szkole, uruchomienia biblioteki prze misji. Oto nadesłane zestawienie:

1. Roczne ubezpieczenie zdrowotne osoby dorosłej – 25 GHS (21 zł) x 100 osób
2. Roczne ubezpieczenie zdrowotne dziecka – 8 GHS (7 zł) x 50 dzieci
3. Roczne czesne w szkole – 252 GHS (205 zł) x 10 dzieci
4. Pułki na książki do biblioteki – 10.450 GHS (11.500 zł)
5. Książki do biblioteki – 7.865 GHS (8.650 zł)

skarbonka6Apeluję o pomoc dla kobiet i mężczyzn oskarżonych o czary oraz dla ich dzieci, o każdy wolny grosz z Waszego portfela. Podzielmy się z tymi, którzy cierpią każdego dnia z powodu niedostatku, prześladowań i niesprawiedliwości społecznej, bez komentarza, po cichu, w duchu miłosierdzia…

Robert Noga
współzałożyciel fundacji

.


zebraliśmy  2.862
/stan na dz. 14.04.2020 r./
akcję wsparło 17 Osób o Pięknych Sercach

/z uwagi na charakter akcji nie publikujemy imion Darczyńców,
nie wysyłamy podziękowań/

SERDECZNIE DZIĘKUJEMY :-)

skarbonka3

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.