Sukienki do Afryki

Akcja adresowana była do polskich kobiet, które w geście solidarności wspomogły ubogie kobiety w Ghanie.

Beneficjentkami pomocy były niechciane żony ze związków poligamicznych, wykluczone ze społeczności lokalnej, posądzone o czary. Kobiety mieszkające w wioskach Gnani i Gushiegu w północno-wschodniej Ghanie.

Przedstawiciele fundacji odwiedzili wioskę w styczniu 2013 r. Relacja udokumentowana została m.in. na filmie DVD „Dwie twarze Afryki” (2013 r.).

W piątek 14 marca 2014 r. sukienki zostały przekazane mieszkankom Gnani. Wcześniej poinformowane, ubrane najpiękniej jak to tylko możliwe, czekały już dwie godziny przed umówionym czasem. Kilkaset kobiet, każda otrzymała prezent. Jak zapewnia misjonarz – było dużo radości i uśmiechów. Były podziękowania. W wyrazie wdzięczności będą się za nas modliły, jak same powiedziały, za tak piękny prezent, za naszą wrażliwość na ich los.

Są ludzie bez których misja „Sukienek do Afryki” nie zostałaby zrealizowana. Pragnę w tym miejscu serdecznie podziękować Robertowi Nodze, prezesowi Fundacji DZIECI AFRYKI, który jako pierwszy uwierzył w mój pomysł, zrozumiał jego przesłanie. Misjonarzom z Ghany śp. o. Joachimowi Mika – werbiście, który utwierdził nas w słuszności tej akcji i podjął się jej koordynowania w Afryce, o. Mariuszowi Pacule – werbiście, który po śmierci o. Joachima Miki zajął się dystrybucją sukienek w Gushiegu. Księdzu Andrzejowi Lemieszko – proboszczowi parafii św. Jadwigi Królowej w Choszcznie za udostępnienie powierzchni magazynowej i wysyłkę darów, choszczeńskiej młodzieży za pomoc w segregowaniu i wysyłce paczek oraz serdecznym koleżankom z fundacji Małgorzacie Walendzik i Katarzynie Piotrowiak – Tyc za koordynowanie akcją w miejscu składania sukienek.

Sukienki do Afryki to wspólna misja polskich kobiet, które w niezwykły sposób włączyły się do akcji, odpowiedziały na apel pomocy. Zmobilizowały swoich najbliższych, zbierały sukienki wśród koleżanek, w miejscu pracy, w parafiach, klubach. Dziękuję za przepiękne maile, listy. Za Wasze słowa, które dodawały skrzydeł. Polki to wspaniałe kobiety, silne i bardzo wrażliwe na los, na krzywdę innych. Kobiety, które potrafią zmobilizować całe swoje siły i możliwości, aby pomóc skrzywdzonym kobietom na krańcu ziemi.

W pierwszej turze wysłaliśmy do Gnani 350 sukienek (taki był cel akcji), w drugiej turze 250 kolejnych do Gushiegu.

Karina Walczyk