Świata nie naprawię, ale...

Świata nie naprawię, ale…

Podczas moich licznych podróży mam okazję przyglądać się światu w jego różnych postaciach i odsłonach. Jego wielowymiarowość podziwiam i przeżywam emocjonalnie za każdym razem. Jest jednocześnie piękny i skrajnie odmienny.

Moje wędrówki uwrażliwiły mnie na los dzieci, a chyba przede wszystkim – kobiet – częstokroć biednych, niesamodzielnych życiowo, niewykształconych, niejednokrotnie parających się żebractwem czy prostytucją.

Zapragnęłam wspomagać obok dzieci, właśnie i chyba przede wszystkim kobiety. Dołączyłam do adopcyjnych rodziców półsieroty Grace z Yaounde w Kamerunie, aby pomóc jej w odbyciu studiów. Za rok Afryka wzbogaci się o kolejną pielęgniarkę, a Grace zdobędzie pożyteczny zawód i samodzielność.

Kiedy przeczytałam o programie „Dziewczęta z Bouar„, bez wahania podjęłam się wsparcia jednej z młodych kobiet. Siostra Renata Grzegorczyk, ze Zgromadzenia Sióstr Pasterzanek, z tak dużą pasją i zaangażowaniem opowiadała na ostatnim spotkaniu w Fundacji o swojej pracy. Uznałam, że jest to świetny program, obejmujący tzw. „pracę u podstaw” – od nauki higieny i odpowiedzialności, poprzez naukę zawodu krawieckiego, aby kobieta zdobyła życiową samodzielność. Brawa dla Siostry za kreatywność i zaangażowanie!

Dziewczęta z Bouar

Dziewczęta z Bouar

Częstokroć słyszałam zdanie: „Świata nie naprawisz”. Ależ Drodzy Doradcy – ja o tym wiem. Wiem też, że każdy bez wyjątku człowiek ma swoją wartość i godność, ale nie każdy miał szczęście urodzić się w dobrym i bogatym kraju.

Świata nie naprawię ani nie uzdrowię, ale mogę wlać swoją malutką osobistą kroplę do oceanu potrzeb. A może ta moja niepozorna kropla okaże się dla kogoś rzeką, morzem lub oceanem? A niechby i chociaż skromną sadzawką lub małym strumykiem – to i tak bardzo dużo i warto pomagać :-)

„Bóg nigdy nie pojawia się jako osoba, zawsze jako czyn” -Mahatma Gandhi

Barbara