Święto Dzieci Afryki – źródło inspiracji

cz10

Po długich wieczornych rozmowach, którym nie było końca, rozpoczęliśmy celebrowanie drugiego dnia Święta  Dzieci Afryki.  Po porannej modlitwie i błogosławieństwie, wspomnieliśmy osoby szczególnie bliskie fundacji, a które odeszły w minionym roku do domu Pana – śp. Napoleona Werakso,  śp. Nyaja Nanoli Tongdow - wodza wioski w Bundoli oraz wszystkie dzieci, którym niestety nie udało się pomóc na czas.

cz11Wsłuchaliśmy się w ostatnie słowa, zmarłego przed rokiem, współzałożyciela fundacji, które zostawił właśnie dla nas – wolontariuszy, sympatyków, darczyńców fundacji – Ludzi Pięknych Serc. Słowa, jakże ważne i chwytające za serce – oto jeden z fragmentów: „W dzisiejszych czasach tak przepełnionych nienawiścią i przemocą potrzebna jest wzajemna serdeczność i pomoc. To należy mówić przy każdej sposobności. Należy dać cząstkę serca innym i wsparcie, jeśli tylko możemy. Niezmiernie ważna jest działalność charytatywna, tym bardziej, gdy chodzi o dobro dzieci. Każdy może być człowiekiem dobrym, wartościowym. Każdy może dać cząstkę siebie. Nie bądźmy obojętni na cierpienie innych! A, osiągniemy cel naszego człowieczeństwa…”

Po chwili zamyślenia i modlitwy w intencji zmarłych przystąpiliśmy do omówienia działalności fundacji w Polsce w ostatnich 12 miesiącach. Fundacja aktywnie promuje swoje działania lokalnie. W ubiegłym roku braliśmy udział w wielu wydarzeniach, byliśmy aktywni w mediach, można było nas usłyszeć w radiu jak również zobaczyć w telewizji. Dzieci Afryki stały się rozpoznawalne a ludzie zaczynają nas kojarzyć, bardzo nas to cieszy.

O małym fundacyjnym cudzie poinformowała nas Sylwia Ausfeld – koordynator projektu Dzieci Mgolole. Otóż w dniu 8 rocznicy działalności fundacji, w farmie przez nią wybudowanej, urodziło się 8 świnek. Co więcej podczas Święta Dzieci Afryki, zaledwie w dwa dni, dzięki osobom uczestniczącym udało się zebrać pieniądze na zakup kolejnych 12 świń i 11 kur! Farma rośnie w siłę, dzięki czemu dzieci z sierocińca będą miały zapewnione środki na zakup jedzenia, lekarstw, środków higieny. Dzięki Ludziom Pięknych Serc standard życia tych bezbronnych, opuszczonych przez rodziców maluchów polepszy się. Dziękujemy.

Po tych miłych chwilach  przystąpiliśmy do podziękowań. Założyciele fundacji Robert Noga i Paweł Werakso wręczyli tegoroczne MISJONERY. Laureatami szczególnego wyróżnienia dla osób związanych z fundacją zostali:
cz17- dr Anna Chałupczak – Winiarska za aktywne działania w kraju oraz na kontynencie afrykańskim na rzecz ubogich  i potrzebujących pomocy medycznej pacjentów w ramach autorskiego projektu „Dermatolog dla Afryki
cz18- Gosia Kałun za podnoszenie jakości pracy wolontariatu krajowego, kompetentność, profesjonalizm i skuteczność w działaniu oraz pozytywną energię z której czerpie cały zespół Dzieci Afryki
Łukasz Kruszewski za empatię i bezinteresowną pomoc świadczoną ubogiemu studentowi medycyny, pośrednio przyczyniając się do poprawy życia zdrowotnego mieszkańców Ghany
s. Lucjana Drapała CSSMA za głoszone świadectwo posługi misyjnej w kraju, które m.in zaowocowało powstaniem Fundacji Dzieci Afryki oraz wieloletni trud działalności na rzecz ubogich, chorych i starców w Kamerunie
…w  tym miejscu ponownie serdecznie Wam gratulujemy i z całego serca wspieramy w dalszych działaniach.

Osobiste podziękowania zostały również złożone wszystkim wolontariuszom. Bez nich fundacja nie mogłaby działać, to oni bezinteresownie poświęcają swój czas, który ciężko znaleźć pośród innych codziennych obowiązków jak praca, szkoła, rodzina. Pomimo wszelkich trudności są, chcą działać i nie lubią jak się o nich mówi publicznie, twierdzą że przecież nic takiego nie robią. My jednak wiemy, że robicie bardzo dużo i serdecznie Wam za to dziękujemy. To dzięki Waszemu zaangażowaniu fundacja może się rozwijać i podejmować się realizacji coraz większych projektów. Z Wami niemożliwe nie istnieje!

cz16

Kolejnym punktem programu była debata z udziałem współpracujących z fundacją misjonarek; s. Barbary Kruszewskiej – Franciszkanki od Cierpiących z Czadu, s. Małgorzaty Bąk – Michalitki z Kamerunu, s. Norberty Janus – Karmelitanki Dzieciątka Jezus z Rwandy oraz  misjonarza – ojca Mariusza Pacuły – Werbisty z Ghany, którą poprowadziła Anna Goworowska.

cz19W debacie poruszone zostały problemy, z którymi muszą się zmagać misjonarze w życiu codziennym. Siostry opowiadały o marzeniach afrykańskich dzieci oraz o ich umiejętności cieszenia się każdym drobiazgiem, każdym przeżytym dniem. To właśnie od tych małych istot misjonarki i misjonarze czerpią siły do działania, ich uśmiech, słowo „dziękuję” jest najlepszym energetykiem. Bywają oczywiście chwile zwątpienia, sytuacje, które wydają się bez wyjścia – w takich momentach z pomocą przychodzi modlitwa i zawierzenie w Pana Boga, który – jak zapewniają siostry – nigdy nie pozostaje obojętny i podsuwa nam „pod nos” rozwiązania sytuacji, które po ludzku wydawały się bez wyjścia. Najtrudniejsze chwile to sytuacje, kiedy pomimo wielkich starań, pomoc przychodzi zbyt późno i dzieci umierają, wtedy ciężko pogodzić się z panującą na świecie niesprawiedliwością. Mimo wszystko trzeba wziąć się w garść i działać dalej, aby pomoc dla innych osób przyszła na czas. Życie na czarnym lądzie nie należy do łatwych, często misjonarki i misjonarze narażeni są na niebezpieczeństwo – zamieszki, konflikty wewnętrzne, nie mają dostępu do służby zdrowia, a warunki życia mocno odbiegają od tych, które mogliby mieć będąc w Polsce. Mimo wszystko poświęcając swoje życie dla innych czują się szczęśliwi – to takie nasze polskie anioły na czarnym lądzie.

cz15Obchody Święta Dzieci Afryki zakończyliśmy wspólnym udziałem we Mszy Świętej odprawianej przez ks. Andrzeja Lemieszko – duszpasterza fundacji. Była to chwila szczególna, pełna skupienia – bliskość Najświętszej Marii Panny – Królowej Polski i patronki Dzieci Afryki na długo pozostanie w naszej pamięci. To Jej powierzyliśmy kolejny rok działalności fundacji i z Jej pomocą będziemy dalej sięgać po to, co wydaje się na początku niemożliwe.

Po Mszy Świętej nadszedł czas na pożegnanie. Te dwa dni, chociaż bardzo intensywne, dzięki wspaniałym osobom naładowały nas pozytywną energią. Dla mnie był to czas szczególny – równo rok temu z fascynacją słuchałam innych, którzy opowiadali o swoich wyprawach z misją na czarny ląd. Nie spodziewałam się, że za rok w tym samym miejscu sama będę się dzielić swoimi wrażeniami z pobytu w Etiopii. Mam nadzieję, że również tegoroczne spotkanie będzie źródłem wielu inspiracji dla innych. Szkoda, że czas w tak miłym towarzystwie tak szybko płynie… Do zobaczenia za rok!

Sylwia Kilińska

cz20

Finał Święta Dzieci Afryki 2017.

część 1