W Lainya ma powstać Dom Nadziei

W Lainya ma powstać Dom Nadziei

9 lipca obchodzimy 4. rocznicę powstania Sudanu Południowego.

Od dwóch lat, na południu najmłodszego państwa świata, w Lainya pracuje misjonarz z Poznania. Ojciec Andrzej Dzida SVD 2 lipca przyjechał do Polski na urlop. lainya2Pierwsze kroki z lotniska skierował do biura fundacji, by spotkać się z jej przedstawicielami oraz podziękować za trud podjęcia współpracy na rzecz ubogich sudańskich dzieci, których fundacyjni podróżnicy „z misją” w styczniu 2014 r. nie mogli odwiedzić z powodu zagrożenia wojną domową. Korzystając z okazji zadaliśmy misjonarzowi kilka pytań dotyczących projektu budowy „Domu Nadziei” w Sudanie Południowym.

- Skąd pomysł na realizację takiego właśnie projektu w Sudanie – najmłodszym państwie świata?

- W mojej miejscowości Lainya można zaobserwować, jak liczną część mieszkańców stanowią dzieci i młodzież. W ogóle około 65 % społeczeństwa Sudanu Południowego stanowią dzieci i młodzież poniżej 15 roku życia. Należy, więc zadać sobie pytanie jakie oni mają warunki do normalnego wzrastania, rozwoju, edukacji? W miasteczku znajduje się wprawdzie kilka szkół podstawowych jest nawet jakieś przedszkole, w planach jest otworzenie szkoły średniej, nie ma natomiast żadnego centrum dla dzieci i młodzieży, żadnego miejsca, gdzie mogliby się spotykać, odrabiać zadania domowe, studiować, ale też po prostu bawić się i być sobą. Problem ten łatwiej dostrzec w porze deszczowej, jak ciężko odrabiać zadania domowe albo się uczyć, gdy na głowę kapie woda z dachu. Chaty kryte są słomianym zadaszeniem z trawy, przez którą po pewnym czasie woda po prostu przecieka. Nie są to idealne warunki do nauki. Obserwując lokalne środowisko zauważyliśmy również, że nawet gdy dziecko jest w domu, nie ma czasu na naukę i zabawę, bo zawsze znajdzie się dla niego jakieś zajęcie. Po tych spostrzeżeniach postanowiliśmy, wspólnie z Fundacją Dzieci Afryki, zainicjować budowę Domu Nadziei.

- Skąd taka nazwa „Dom Nadziei”?

- Nadziei, ponieważ dzieci i młodzież są przyszłością Sudanu Południowego. Jest to najmłodsze państwo świata, bo ma dopiero 4 lata, 9 lipca obchodzi swoje 4 narodziny. W związku z tym właśnie inwestycja w dzieci i młodzież daje nadzieję, ponieważ w przyszłości może prowadzić do rozwoju kraju. Obecnie państwo nie jest w pełni zintegrowane, w niektórych stanach toczą się działania wojenne Na szczęście w naszym stanie i dwóch sąsiednich na tę chwilę nie ma działań wojennych.

- Jakie są koszty tego przedsięwzięcia – budowy Domu Nadziei ?

- Koszty budowy w Sudanie Południowym są o wiele wyższe niż w innych państwach afrykańskich. Wynika to z tego, że w Sudanie Południowym nie ma żadnej cementowni, cegła jest wypalana z gliny i jakościowo nie jest najlepsza. Wszystkie materiały do konstrukcji – metalowe, stalowe, cement, farby trzeba sprowadzać z sąsiednich krajów np. z Ugandy i trzeba je jeszcze dostarczyć z odległych miejscowości, jak Juba czy Yei, ponieważ nie można kupić wszystkiego na miejscu, dochodzą więc koszty transportu. Transport komplikuje też okresowy brak możliwości zaopatrzenia w benzynę, co również wydłuża czas realizacji budowy.

- Czy są już jakieś plany budowy, projekt budynku? Czy mógłby nam Ojciec przybliżyć, jak będzie wyglądał budynek?

- Planowany budynek będzie miał rozmiary 20 m długości na 8 m szerokości, z czterema pokojami i werandą, która będzie na zewnątrz miała około 10 m długości i około 4 m szerokości. Koszt budowy to około 50.000 dolarów. Jedno z pomieszczeń budynku to tzw. playing room, miejsce gdzie dzieci będą mogły grać i bawić się, po przeciwnej stronie będzie pomieszczenie dla młodzieży, pośrodku będą znajdować się dwa mniejsze pokoje przeznaczone na świetlice, gdzie będzie mogła się spotykać młodzież i dzieci. Jedna z nich będzie pokojem studyjnym, w którym dzieci będą uczyć się i studiować, druga będzie miejscem spotkań.

- Dlaczego ważne jest, aby budynek był taki solidny? W powszechnym wyobrażeniu konstrukcje budowlane w Afryce są o wiele uboższe, zwykły dom z gliny, pokryty trawą…

- Jeśli chcemy, możemy zbudować budynek, który przetrwa najwyżej dwa lata, a potem deszcze, wiatry i termity zniszczą go. Można by tanim kosztem zbudować budynek z błota zmieszanego z gliną, pędów bambusa, z dachem z trawy, ale to byłaby krótkotrwała inwestycja. Jeśli jednak chcemy stworzyć coś solidnego, co będzie służyło Sudańczykom przez lata to trzeba użyć normalnej cegły i cementu, żeby nasz Dom Nadziei trwał.

H.D.

lainya3

Dom Nadziei jeszcze „pod chmurką”

Na realizację projektu „Dom Nadziei” pozyskaliśmy już 14.906,62 PLN

Dziękujemy za każdą następną cegiełkę:
Fundacja DZIECI AFRYKI
al. Zjednoczenia 13, 01-829 Warszawa
78 2490 0005 0000 4600 9165 1606
tytuł: S1 – Dom Nadziei w Lainya