Warto stanąć ponad podziałami

rasizm1Kim był Nelson Mandela? Dla jednych wielki bohater, dla innych postać zupełnie niegodna tego miana. Tę kwestię zostawmy jednak do indywidualnej oceny, ponieważ przy okazji Międzynarodowego Dnia Nelsona Mandeli, przypadającego na 18 lipca – upamiętniającego dzień jego urodzin, o wiele bardziej warto skupić się na innym, ale jakże ważnym aspekcie, mianowicie – ideologii apartheidu.

Zgodnie z encyklopedyczną definicją apartheid był niczym innym, jak doktryną społeczno-polityczną realizowaną w latach 1948-1994 w Związku Południowej Afryki (od 1961 roku pod nazwą Republika Południowej Afryki), jako podstawa systemu państwowego. Polegał on na społecznej segregacji, objawiającej się wówczas w postaci dyskryminacji czarnoskórej ludności, Azjatów oraz innych, którzy nie byli biali[1]. Najprościej rzecz ujmując był rasizmem w czystej postaci. Jak celnie zauważył Ryszard Kapuściński, tego nie wymyślono w Południowej Afryce. Tam tylko nadano tej ideologii status prawnopaństwowej doktryny, uczyniono z niej zamknięty, totalny system podziału i dyskryminacji, zmierzający właśnie do ostatecznego rozwiązania. Idea apartheidu krąży po świecie[2].

Dziś niestety znów wraca do RPA, tym razem wymierzona w białych. Julius Malema – przywódca skrajnie lewicowej partii Wojownicy Ekonomicznej Wolności swoimi populistycznymi hasłami doprowadził do przegłosowania wniosku o zmianę konstytucji, która zezwala na odbieranie, bez odszkodowania, ziemi białym farmerom. Spowodowało to wybuch zamieszek w całym kraju, ponieważ wielu obywateli na własną rękę zaczęło wymierzać sprawiedliwość. Polityka RPA została zdominowana przez rasistowskie hasła. Wielu polityków wzywa do odebrania białym ich własności. Nie to jest jednak najgorsze. W kraju od kilku lat dramatycznie rośnie fala ataków na białych farmerów, którzy często są nie tylko zabijani, ale również okrutnie torturowani[3]. Warto jednak pamiętać, że kij zawsze ma dwa końce, a agresja rodzi agresję. Każda krzywda zostaje również w ludzkiej pamięci, a im jej więcej, tym ciężej o wzajemne wybaczenie i zapomnienie.

Właśnie 18 lipca warto stanąć ponad podziałami. Przypomnieć ile cierpienia w RPA, ale i na całym świecie przyniosły wszelkie rasistowskie ideologie, które nie niosą ze sobą nic poza wzajemną nienawiścią. Zastanowić się czy warto iść w tym kierunku? Czy można cokolwiek wspólnie budować widząc wkoło samych wrogów?

Adam Amine

 MERCY INTERRELIGIOUS

[1] https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/apartheid;3870281.html

[2] http://kapuscinski.info/o-apartheidzie-w-rpa.html

[3] https://nczas.com/2018/03/28/czas-bialych-ludzi-dobiegl-konca-w-rpa-wybuchly-zamieszki-napady-na-biale-farmy-maja-okrutny-i-krwawy-przebieg-video-foto/