Wielka tragedia w stolicy Burundi

Drodzy Przyjaciele z Fundacji Dzieci Afryki!
Dziękujemy Wam za okazaną dobroć, solidarność i współczucie dla biednych rodzin z Burundi, w szczególności dla ich dzieci.

 

Z pieniędzy pochodzących z 1 % podatku (za rok 2012, przekazanych w grudniu 2013 r.) przeznaczonych na zakup dóbr trwałych dla dzieci i ich rodzin, małą kwotę przeznaczyłyśmy na sfinansowanie insuliny dla 4 dzieci. Za resztę kupiłyśmy materace dla rodzin poszkodowanych w czasie powodzi, która dotknęła nas w nocy z dnia 9 na 10 lutego. Ucierpiała szczególnie nasza dzielnica Kamenge i trzy sąsiednie: Kinama, Czarama i Buterere.

Wieczorem zaczęło padać i to porządnie, ale nikt nie spodziewał się tego co miało nastąpić później. Po północy woda zaczęła zabierać ze sobą wszystko co napotkała po drodze: całe domy, ludzi dorosłych, a szczególnie dzieci. W poniedziałek rano w naszym ośrodku miałyśmy dużo przemoczonych, rannych ludzi. A potem zaczęto też znosić zmarłych. W naszej kostnicy miałyśmy pięcioro dzieci i jednego dorosłego mężczyznę. Ogólnie mówi się o 120 zmarłych w czasie tej powodzi, ale jeszcze do tej pory nie odnaleziono innych zaginionych. Ludzie mówią, że od dawna nie przeżyli takiej tragedii w Burundi.

Stworzono obozy dla tych którzy utracili wszystko, mieszkają pod namiotami. W obozie niedaleko nas mieszka 275 rodzin. W jednym namiocie mieszka po 7 lub 8 rodzin. Są rodziny które straciły cały dobytek jak również członków, w szczególności dzieci, które nie miały siły, aby oprzeć się fali.

Jedna z matek, która pierwszego dnia przyszła się do nas leczyć, cały czas płakała, gdyż woda wydarła jej kilkumiesięczne dziecko z pleców, gdy ta próbowała się ratować i już je nie zobaczyła.

Druga sytuacja; cała rodzina położyła się spać jak zawsze, rodzice w jednym pokoju, a dzieci w drugim, w pewnym momencie ojciec usłyszał hałas, otworzył drzwi ich dzielące i już nikogo nie zobaczył, a była tam piątka dzieci. Wielka tragedia

Dlatego postanowiłyśmy, że za podarowane pieniądze z 1 procenta kupimy materace dla najbardziej poszkodowanych. Jednak dostaną je dopiero po ustabilizowaniu się sytuacji, bo dużo jest jeszcze zamieszania, są ci którzy chcą skorzystać i też podają się za poszkodowanych.Wasza pomoc nadeszła w odpowiednim czasie, Pan Bóg czuwa nad wszystkim. Bóg zapłać!

Z prośbą o modlitwę za nich i o dalsze wsparcie.
wdzięczna s. Talita Rząca- kanoniczka,
misjonarka w Burundi