Wierzę, że Bóg przyjmie moją duszę do swojego królestwa

napoleon1

W moim życiu były dni radości, szczęścia i dumy, ale też chwile straszne. Bóg obdarzył mnie siłą i dał moc przetrwania mroków cierpień i rozczarowań. Nadzieja nigdy mnie nie opuszczała – tymi słowami żegna się z nami Napoleon Werakso – współzałożyciel Fundacji DZIECI AFRYKI, który odszedł do domu Pana 23 czerwca 2016 r. o godz. 12.45.

Dzień wcześniej jego wnuk Paweł Werakso oraz Robert Noga osobiście pożegnali „dziadka” w choszczeńskim szpitalu. Pogrzeb odbył się 27 czerwca. W grudniu 2015 r. Napoleon Werakso napisał przesłanie. Oto jego obszerna fragmenty:

Chcę przekazać Wam, Drodzy moi, to, co dla mnie jest bardzo ważne. Pragnę dać Wam rady – drogowskazy, które być może pomogą wam w życiu. Chcę podzielić się z Wami moimi przemyśleniami i przeżyciami.

Nie potrafię przejść obojętnie obok tego, co dzieje się w naszym świecie. Dziś liczy się tylko „kondycja portfela”. Podporządkowane zostały wszystkie dziedziny życia prawu pieniądza. Ludzie są bardzo zapracowani, nie chcą lub nie umieją na chwilę zatrzymać się i zdobyć na refleksje. Gonią za pieniędzmi, zapominając o tym, co jest najistotniejsze w życiu. W relacjach międzyludzkich coraz mniej ciepła, życzliwości. Zasmucony jestem tym, co się dzisiaj dzieje na świecie. Wielu polityków zapomina o obowiązkach, a ich arogancja zaciemnia obraz rzeczywistości. Podnoszą głowy wyżej nieba i rozkoszują się kłamstwem oraz obłudą.

W dzisiejszych czasach tak przepełnionych nienawiścią i przemocą potrzebna jest wzajemna serdeczność i pomoc. To należy mówić przy każdej sposobności. Należy dać cząstkę serca innym i wsparcie, jeśli tylko możemy. Niezmiernie ważna jest działalność charytatywna, tym bardziej, gdy chodzi o dobro dzieci. Każdy może być człowiekiem dobrym, wartościowym. Każdy może dać cząstkę siebie. Nie bądźmy obojętni na cierpienie innych! A, osiągniemy cel naszego człowieczeństwa…

Drodzy moi! Pamiętajcie, że nasz żywot jest zbyt krótki i powinniśmy go godnie przeżyć. Bardzo ważna jest wiara. Gdyby ludzie wczytali się w wersety Pisma Św. i pouczenia tam zawarte, nie byłoby podziałów, prywaty i pomówień. Istotną rolę odgrywa modlitwa. Towarzyszyła mi i towarzyszy na każdym kroku. Jest dla mnie wyjątkowa. Ten mój codzienny dialog duchowy z Bogiem sprawia, że czuję się lepiej , powierzając Panu moje troski, smutki. Dzielę się z Nim też radościami. Modląc się, czuję, jak Bóg dodaje mi sił, jak obdarza mnie łaskami i jak mnie pociesza, czuwa nade mną. Modlitwa to nasza siła, nasza pociecha i klucz do raju. Zwyciężajmy kłamstwo prawdą, nienawiść miłością, zgorzkniałość dobrymi uczynkami. Oddzielajmy plewy od ziarna.

Przez całe moje istnienie starałem się żyć tak, aby w owym dniu bez wstydu i trwogi stanąć przed obliczem Pana. Wierzę, że Bóg przyjmie moją duszę do swojego królestwa. Czy boję się śmierci? Kłamstwem byłoby, gdybym powiedział, że nie. Każdy z nas choć trochę boi się umrzeć. Jest też we mnie swego rodzaju ciekawość. Tak, to dziwnie brzmi… Jestem po prostu zaintrygowany tym, jak tam jest. Myślę, że każdy nie raz zadawał sobie to pytanie i niejednokrotnie błądził w labiryncie myśli. Ufam Panu Bogu, bo przecież „tak umiłował świat, że Syna Swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne”.

napoleon4Muszę też podkreślić, jak ważna jest w życiu miłość. Ona daje siłę do życia i nadaje mu sens. Z moją żoną Helenką przeżyłem 66 lat, 4 miesiące i 25 dni w małżeństwie sakramentalnym. We wspólnym życiu unikaliśmy pychy. Ziarenko pokory więcej dla nas znaczyło niż góra zaszczytów. Kiedy odeszła, obok rozpaczy, rozpamiętywania i uczucia straty towarzyszyła mi i towarzyszy głęboka tęsknota. Wszędzie ją widzę – krzątająca się przy kuchni, pracującą w ogrodzie, troszczącą się o dzieci czy zatopioną w myślach, modlitwie (…).

W całym swoim życiu starałem się być dobrym człowiekiem i żyć tak, aby nikt przeze mnie nie doznał krzywdy, ponieważ uważam, że czyste sumienie stanowi o godności człowieka. Papież Jan Paweł II podkreślił, że sumienie nie tylko świadczy o godności człowieka, ale wręcz jest miarą człowieka. Dlatego trzeba żyć tak, aby móc spojrzeć sobie i ludziom szczerze w oczy przebaczając i modlić się za nieprzyjaciół. Niestety, w pędzie dnia codziennego ludzie zapominają często o spokoju sumienia…

Nie mogę ukryć mojego niepokoju na myśl o tym, co dzieje się na świecie. Bez przerwy słyszy się o wojnach i konfliktach zbrojnych. Przeraża mnie widmo wojny, gdyż przeżyłem ten koszmar. Wydawać by się mogło, że ludzie nie zdają sobie sprawę z tego, że wojna to wywrócenie świata do góry nogami , że zabiera ludziom nie tylko życie, ale niszczy ich dusze i zostawia po sobie tylko ruiny, zgliszcza i groby. A jednak wojny wciąż trwają. Boli mnie to, że ludzie nie chcą się uczyć na swoich i swoich przodków błędach.

Drodzy moi! Kolejną ważną rzeczą, na którą chcę zwrócić uwagę jest przebaczanie. Choćby zaznana krzywda była najbardziej bolesną raną, przebaczyć trzeba. Przebaczyć to nie znaczy zapomnieć o przykrości. Ważne jest to, aby nie rozgrzebywać ran poprzez ciągłe rozpamiętywanie, gdyż w ten sposób można zatruć sobie życie. Przebaczanie jest trudne, ale konieczne. Bóg chce, aby piękno duszy człowieka było podobne do pachnącego kwiatu. Człowieku, pamiętaj, że niebo zdobywa się kochając innych i dzieląc się z nimi tym, co posiadamy. Nic nie dzieje się bez woli Boga.

Dziękuję wszystkim czytelnikom książki mojego pióra „Ewangeliczny Pielgrzym”, że zechcieli razem ze mną przypomnieć sobie historię Nowogródczyzny i przeżyć wspólnie ze mną mój tułaczy los. Pisząc tę książkę kierowałem się wewnętrznym nakazem przedstawienia prawdy o tamtej epoce. Oparłem się nie tylko na własnych wspomnieniach, które mogą być subiektywne, ale i na rozmowach z ludźmi, którzy w podobny sposób przeżyli ów kataklizm. W tym miejscu chciałbym serdecznie podziękować im wszystkim. Oddając w ręce czytelnika garść wspomnień i wiadomości spełniłem nie tylko wewnętrzny nakaz serca, ale i obowiązek społeczny. Przede wszystkim chciałem przekazać młodzieży przeżycia w społeczności wielonarodowej.

napoleon2Serdecznie dziękuję za włączenie mojej książki do zbiorów bibliotek publicznych, parafialnych, klasztornych, seminaryjnych i misyjnych oraz muzeów historycznych. Chciałbym także złożyć podziękowania ofiarodawcom, którzy wsparli naszą działalność charytatywną „Fundację Dzieci Afryki”. Jest to wielki dar serca. Pamiętajmy, że kto sieje grzeczność, zbiera przyjaźń, ten, kto sieje życzliwość, zbiera miłość. Przyłączcie się do nas. Warto! (…)

W obliczu śmierci wiem już, co naprawdę się w życiu liczy. Teraz jak nigdy czuję, że zegar każdego dnia odmierza mi czas. Kiedyż? … Jak, długo jeszcze? … Czuje lęk przed odejściem w nieznane i drżę przed spotkaniem z Bogiem. Proszę Was bardzo, jeżeli w czym Was obraziłem, wybaczcie. Będę się za Was modlił do Boga o błogosławieństwo i o to, abyśmy kiedyś razem mogli zobaczyć się w niebie. Wy, proszę, nie zapomnijcie o mnie i módlcie się za mą duszę.

Panie Boże w Trójcy Przenajświętszej drżąc i wzdychając proszę, wybacz mi moje grzechy młodości i zaniedbania! Ty jesteś radością mego życia. Jak umiałem przestrzegałem Twych Przykazań, z wielkim oddaniem służę Ci, a Ty broniłeś mnie i ochraniałeś, by mi nie stała się krzywda. Dziękuję Ci za Twoją obecność i za te wszystkie łaski, którymi mnie obdarowałeś. Przyjmij mnie do siebie takim, jakim jestem, ze wszystkimi moimi wadami i grzechami, z całą moją ułomnością. Niczego bardziej nie pragnę! Wybacz mi, Panie, zbytnią poufałość. Pokornie chylę głowę przed Twoim Wielkim Majestatem.

Napoleon Werakso

napoleon3

zawsze z Fundacją DZIECI AFRYKI (Niedziela Misyjna w Choszcznie, 2010 r.)