Wieści z Nguelemendouka

Wieści z Nguelemendouka

„Być misjonarzem nie znaczy być tylko dobrym duszpasterzem, trzeba być także dobrym mechanikiem, umieć sobie radzić w życiu” – pisze s. Lucjana Drapała CSSMA misjonarka w Kamerunie, relacjonując wydarzenia z ostatnich miesięcy życia misji w Nguelemendouka (Kamerun).

Na początku września cała parafia pożegnała proboszcza ks. Dariusz Chałupczyńskiego, który w depozycie zostawił pięknie odnowiony kościół; był to wielki dar wielu polskich przyjaciół, którzy go wsparli. Obecnie przygotowuje się w Warszawie, by wkrótce „misjonować” na Kubie.

W październiku po długim urlopie chorobowym wróciła z Polski s. Immakulata Faustynowicz, by w niedługim czasie opuścić placówkę misyjną w Nguelemendouka i pojechać do Balengou. Nie małym zaskoczeniem dla całej parafii był jej wyjazd. Siostra mocno zapuściła korzenie na naszej misji, pozostawiła po sobie trwałe pomniki. To właśnie ona budowała nasz dom, a później w rok beatyfikacji ojca Bronisława Markiewicza zrodził się pomysł budowy Oratorium. Budynki są pięknie wyposażone, ale najwspanialszym pomnikiem są żywe serca ponad 300 sierot, które korzystają z tych struktur i z dobrych posiłków. Wyjazdowi Siostry na nową placówkę towarzyszyły poważne przeszkody. Najpierw ogromny deszcz nocny, potem „kapeć” w samochodzie, by ponownie po niewielu kilometrach odpadło koło. Na szczęście nie było dużej szybkości, samochód ugrzązł z błocie i nic nikomu się nie stało. W drodze powrotnej w samochodzie zatarł się dysk. Takie są przygody, które towarzyszą wszystkim misjonarzom. Nie wystarczy dobry duszpasterz, trzeba być dobrym mechanikiem, umieć sobie w życiu radzić i mimo wszystko dojechać do celu.

U nas mimo zmian personalnych wszystko ruszyło w tempie normalnym, szkoła i przedszkole wypełnione po brzegi. Gdy w październiku szkoły państwowe dopiero co budziły się do życia, nasze dzieci posunęły się daleko z przerobionym materiałem. W Oratorium dzieci robią powtórkę z przerobionego materiału, robią to chętnie, bo któż by nie chciał się uczyć, zwłaszcza po tak dobrze przygotowanym obiedzie, który jest jedynym posiłkiem dla wielu dzieci. Przy Oratorium działa prężnie Grupa Młodzieżowa błogosławionego ks. Markiewicza. Jest to młodzież, która uczęszcza do szkoły średniej. Kilka osób jest na studiach. Grupę tworzy ponad 100 osób (wszyscy objęci są fundacyjnym programem pomocy „Bilet do Świata„).

Nasz Ośrodek Zdrowia jest wielką nadzieją przynoszącą zdrowie dla wielu misjonarzy. Cieszy się wielkim zaufaniem ludzi, którzy niejednokrotnie są w poważnym stanie, wiele razy z zagrożeniem życia.

Centrum Formacji to duża instytucja, która dysponuje 17 budynkami, z kaplicą na środku. To tu odbywają się spotkania diecezjalne, pielgrzymki, różnego typu formacje. Służy potrzebom diecezji, a więc ks. bp Jan Ozga dysponuje tymi posiadłościami. To już ponad 70- letnie budynki, są jednak w dobrym stanie, ale w szybkim tempie trzeba wymienić dachy, bo są coraz bardziej dziurawe, zalewają pokoje. Chociaż w akcjach duszpasterskich i dziełach, które prowadzimy, są mocno zaakcentowane, to jednak stare struktury trzeba odnawiać, polepszać, a to wiąże się z dużymi wydatkami.

Kończy się piękny miesiąc październikowy. Choć ulewne deszcze bardzo przeszkadzały, to jednak od wielu lat jest ta sama frekwencja uczestników nabożeństw różańcowych. Ponad 300 dzieci będzie nagrodzonych za codzienne uczestnictwo w tej modlitwie. Są to najczęściej dzieci z naszej szkoły.

W momencie, kiedy młodzież w całej Polsce przygotowuje się, by godnie przyjąć papieża Franciszka, my również chcielibyśmy uczestniczyć w tym wielkim wydarzeniu przez wysłanie delegacji. Niestety, w związku z migracją ludzi do Europy, są zaostrzone przepisy dotyczące wydawania wiz. Nasza ambasada w Nigerii nie daje pozwolenia.

Po bardzo ciężkiej chorobie nowotworowej 23 sierpnia odeszła do wieczności moja młodsza siostra Gienia. Trudno sobie wyobrazić, że już jej nie ma, dlatego wszystkich Przyjaciół bardzo proszę o modlitwę za nią. To odejście jest wielką refleksją i przypomnieniem, że zdążamy do Ojca, który po tamtej stronie ma mieszkań wiele.

Drodzy Przyjaciele misji, serdecznie chcę podziękować za to, że jesteście, za Waszą miłość, modlitwę i wsparcie. Niech błogosławieństwo Boże towarzyszy Wam nieustannie.

s. Lucjana Drapała,
michalitka

n-ka2

s. Lucjana Drapała