Własny fartuch daję, żeby owinąć dzieciątko

Pierwszy etap projektu „Leki dla afrykańskiej apteki” został ukończony. Pierwsza przesyłka do ośrodka zdrowia w Nguelemendouka (Kamerun), zawierająca leki, suplementy diety i materiały medyczne dotarła na miejsce.

Oto fragment maila, który otrzymaliśmy od s.Assunty Słysz ze Zgromadzenia Sióstr Michalitek – odpowiedzialnej za misyjny ośrodek zdrowia, po otrzymaniu pierwszej przesyłki: „… najbardziej to się cieszą dzieci, bo takich dobrych witamin nigdy nie jadły…”Kolejna przesyłka zawierająca głównie leki i suplementy diety jest w drodze i mamy nadzieję, że szybko i szczęśliwie dotrze do potrzebujących. Ogólna wartość wysłanych produktów to ok. 8000 zł. Znaczna część suplementów diety oraz materiałów medycznych zostały nam przekazane nieodpłatnie przez Firmy Solinea, Kato oraz Walmark. Pozostałe produkty zostały zakupione za zgromadzone środki pochodzące z wpłat Ludzi Pięknych Serc.

Pierwszym etapem był ośrodek w Nguelemendouka, natomiast kolejnym beneficjentem pomocy będzie ośrodek w Djouth (Kamerun). Aktualnie prowadzone są rozmowy z firmami w celu pozyskania potrzebnych produktów.

W dalszym ciągu istnieje możliwość wsparcia projektu przez Ludzi Pięknych Serc poprzez dokonanie wpłaty na konto fundacji:

Fundacja DZIECI AFRYKI
Al. Zjednoczenia 13, 01-829 Warszawa
78 2490 0005 0000 4600 9165 1606
tytuł: D3 – leki dla afrykańskiej apteki

Oto fragment listu, który otrzymaliśmy od s.Donaty Krupy ze Zgromadzenia Sióstr Duszy Chrystusowej odnośnie potrzeb ośrodka w Djouth: „potrzebujemy(…) pieluchy, ręczniki – mam przypadki kiedy odbieram porody i młoda mama nie ma nic dla dziecka. Wówczas własny fartuch daję, żeby owinąć dzieciątko…”.

Oprócz pieluch i ręczników w ośrodku brakuje antybiotyków, leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych, preparatów przeciwgrzybiczych oraz witamin, w tym głównie dla niemowląt i małych dzieci. To właśnie tych preparatów będzie dotyczył drugi etap projektu, a jego szacunkowa wartość to ok. 10000 zł.

Michał Wierzbicki