Żegnamy o. Joachima Mikę SVD

8 czerwca br., w godzinach porannych, w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego, odszedł do Domu Pana nasz przyjaciel o. Joachim Mika SVD – misjonarz z Ghany. Poznaliśmy się w Yendi (Ghana), w styczniu ubiegłego roku, podczas 5 MISJONERY.

Przyjął nas bardzo serdecznie. Wyraźnie cieszył się z odwiedzin rodaków. W niedzielę zawiózł podróżników do swojej katedry w Insala, maleńkiej wioski w pobliżu Yendi. Świątynią okazała się gliniana, rozpadająca kaplica, w której co tydzień garstka katolików, w krainie wyznawców islamu i religii animistycznych, gromadzi się na co niedzielnej liturgii.

Drogi Achimie, a może nowy kościół, który pragniesz wybudować byłby pod wezwaniem „Ducha Świętego”? Podczas Mszy Św. odczuwało się Jego Obecność poprzez orzeźwiający powiew wiatru – argumentuje Krzysztof Bucholski.

Zgoda, pod wezwaniem Ducha Świętego – potwierdza misjonarz. Wspólnie postanawiamy: pomożemy!

Po kilku miesiącach projekt kościoła był już gotowy. Leszek Dominik – architekt z Warszawy nieodpłatnie przygotował dokument.

Podpytujemy misjonarza o wioskę czarownic. Jest taka w pobliżu, mogę was zawieźć. 40 km dalej, w Gnani, spotykamy się z wiedźmami. Nie spotkałam wcześniej tak smutnego miejsca na świecie – pisze do fundacji Karina Walczyk po obejrzeniu filmu „Dwie twarze Afryki”, uzasadniając skąd pomysł na akcję „Sukienki do Afryki”.

Drogi Achimie co sądzisz o pomyśle naszej wolontariuszki?Robert Noga podpytuje misjonarza w sierpniu ub. gdy ten spędza ostatni urlop w Polsce.

Taki gest solidarności polskich kobiet to bardzo dobry pomysł, pamiętajcie też o mężczyznach i dzieciach – wszyscy muszą otrzymać podarunek.       

W marcu br., ostatkiem swych sił sfinalizował w Gnani fundacyjną akcję „Sukienki do Afryki”. Przekazał dokumentację fotograficzną, nie zdążył złożyć sprawozdania… Dwa miesiące temu, w trybie pilnym, ewakuowano kapłana na leczenie do Polski. Wielkanoc spędził w szpitalu. Z każdym kolejnym tygodniem było tylko coraz gorzej. Chemia nie zadziałała.

Odszedł w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego pozostawiając nam testament: budowę kościoła pw. Ducha Święto w Insala.

„Wielu małych ludzi w wielu małych miejscowościach, którzy czynią wiele małych rzeczy, mogą przemienić oblicze świata”  – przysłowie afrykańskie.

Ojciec Joachim Mika urodził się w 1960 r. w Wieszowej. 8 maja 1986 roku przyjął święcenia kapłańskie w Pieniężnie. Ostatnie lata misyjnej posługi spędził w Ghanie, służąc i pomagając najuboższym mieszkańcom.

Wrażliwy na drugiego człowieka, na jego cierpienie, na biedę, na odrzucenie społeczne i na niesprawiedliwość. W duchu miłości i pojednania podejmował się najtrudniejszych wyzwań.

W 2010 roku na prośbę biskupa podjął się nowego zadania jakim było rozwijanie przedsiębiorczości wśród kobiet, mieszkanek regionu Yendi. Z powodzeniem uruchomił produkcję brykietu oraz produkcję masła shea. Dzięki jego działaniom przeszło tysiąc kobiet z 40. lokalnych wiosek uzyskało pracę, stały dochód i możliwość utrzymania swych rodzin. Rozwój ubogiego regionu Ghany i los jego mieszkańców był najbliższy sercu kapłana. Dziś, m.in. dzięki współpracy z fundacją, setki kobiet i mężczyzn w Polsce stosuje mało shea z WISDAP o. Joachima Miki.

Będzie nam Ciebie brakowało Drogi Ojcze Achimie…
Odszedłeś zbyt szybko, pozostawiając  nam swój testament.