wpłać teraz przez DOTPAY

lub wykonaj przelew

Fundacja Dzieci Afryki

09 1140 2004 0000 3902 8070 7963

darowizna CH6 - czadowe gimnazjum

17 maja 2026

URODZONY W CIEMNOŚCI, WZRASTAJĄCY W ŚWIETLE 

 

Jest takie miejsce w Regionie Centralnym Ghany, ukryte cicho w krajobrazie jak sekret, którego świat jeszcze nie nauczył się opowiadać — wioska o nazwie Nkusukum Duadze. To miejsce, gdzie koguty witają słońce wcześniej niż radio, gdzie dzieci biegają boso po czerwonych, ziemistych ścieżkach, a historie zwykłych ludzi mają niezwykłą wagę.

 

To właśnie tutaj, we wczesnych godzinach 15 listopada 2000 roku, gdy ciemność ustępowała nieśmiałemu, złotemu świtowi, przyszedłem na świat. Nie wiedziałem wtedy, co życie dla mnie przygotowało. Żadne dziecko tego nie wie. Ale świat — jak się wydaje — już zaczął układać swoje pytania, a moje życie od tamtej pory jest próbą znalezienia na nie odpowiedzi.

 

Urodziłem się jako Isaac Afful, syn państwa Afful, w domu, w którym była miłość, nawet jeśli brakowało środków. W tych pierwszych latach życie było pełne czułości i nadziei. Mój rozwój był powodem do radości, moje postępy — źródłem dumy, a ciche modlitwy każdego rodzica, by ich dziecko wyrosło na wartościowego człowieka, unosiły się nade mną jak błogosławieństwo.

 

Ale radość — jak się przekonałem — nie zawsze podąża prostą drogą. Gdy miałem trzynaście lat, moi rodzice się rozstali. Znane mi życie zostało cicho przearanżowane. Trafiłem pod opiekę mojej mamy, obecnie pani Mensah — kobiety o cichej odwadze, która sama wychowywała czworo dzieci. Nigdy nie pozwoliła nam odczuć ciężaru, który nosiła. Dla nas była po prostu wystarczająca — w pełni.

 

To właśnie w dzieciństwie natura zadała pierwszy cios. Pewnego wieczoru, bawiąc się z dziećmi z sąsiedztwa, wróciłem do domu z czymś niepokojącym w prawym oku — zaczerwienieniem, którego moja mama nie zlekceważyła. Pobiegła do jedynej apteki po krople do oczu, mając nadzieję, że to proste rozwiązanie naprawi problem. Tak się nie stało. Straciłem prawe oko.

 

A jednak się przystosowałem. Dzieci mają w sobie odporność, która potrafi zawstydzić dorosłych. Nadal się bawiłem, uczyłem i marzyłem, poruszając się po świecie jednym okiem i duchem, który nie pozwalał się złamać. Ukończyłem szkołę podstawową w Nkusukum Duadze, a w 2017 roku dostałem się do Great Biseco Secondary School. Po raz pierwszy przyszłość wydawała się realna. Po raz pierwszy — moja.

 

A potem nadszedł 8 kwietnia 2018 roku...

 

To był dzień przed powrotem do szkoły na trzeci, ostatni semestr pierwszego roku. Pomagałem bratu przymocować ładunek do roweru — zwykła braterska pomoc. Używałem elastycznej linki z metalowymi haczykami. W ułamku sekundy linka wyślizgnęła się z ręki, odbiła i uderzyła mnie w lewe oko — jedyne, które mi zostało.

 

Świat pogrążył się w ciemności. Nagle, całkowicie — i w ciszy tak absolutnej, jakby nawet ptaki wstrzymały oddech — światło zniknęło. W wieku siedemnastu lat całkowicie straciłem wzrok.

 

To, co nastąpiło potem, trudno opisać słowami. To był czas żałoby — mojej i moich bliskich. Ciszy, zatrzymanego oddechu, bezsilności. A jednak nawet w tej ciemności pojawiły się pomocne dłonie — szczere, ciepłe, bezinteresowne. Ludzie, których imiona noszę jak modlitwy, zdecydowali się być przy mnie.

 

Dzięki łasce Boga i umiejętnościom chirurga przeszedłem operację, która częściowo przywróciła mi wzrok — tzw. słabe widzenie. Z tym kruchym, ale bezcennym darem rozpocząłem naukę w Szkole dla Niewidomych w Akropong. Przez trzy miesiące uczyłem się alfabetu Braille’a — języka dotyku — a kolejne sześć doskonaliłem tę umiejętność. To było jak ponowne uczenie się czytania świata.

 

Następnie kontynuowałem naukę w tamtejszej szkole i ukończyłem ją 19 listopada 2021 roku — choć moja droga była znacznie bardziej zawiła niż innych. Te cztery lata opóźnienia przyniosły jednak coś więcej: głębię charakteru, empatię i miłość do nauki.

 

W 2024 roku ukończyłem Ghana National College — jedną z najbardziej prestiżowych szkół w kraju. Chłopiec, któremu kiedyś mówiono, że jego droga się skończyła — dotarł do mety. 20 stycznia 2025 roku otrzymałem list z przyjęciem na Uniwersytet Edukacyjny w Winnebba. Obecnie studiuję edukację, specjalizując się w naukach politycznych i historii.

 

Życie studenckie z ograniczonym wzrokiem to wyzwanie. Ale traktuję je jako zaproszenie do większej dyscypliny i zaangażowania. Każdy wykład to przywilej. Każda przeczytana strona — dowód wytrwałości.

 

W 2019 roku poznałem osobę, która stała się jednym z filarów mojego życia. Wspiera mnie nieustannie — także finansując moją edukację. To dzięki niej dowiedziałem się o tym stypendium (BILET DO ŚWIATA). To stypendium to nie tylko pomoc finansowa. To potwierdzenie, że moja historia ma znaczenie.

 

Nie marzę skromnie. Chcę ukończyć studia z wyróżnieniem i dalej się rozwijać. W przyszłości chcę działać na styku edukacji i służby publicznej, szczególnie w obszarze edukacji inkluzywnej. Wierzę, że edukacja powinna być dostępna dla wszystkich. Sam organizuję zajęcia dla dzieci z mojej społeczności — bo ktoś kiedyś zrobił to dla mnie.

 

Przywództwo to dla mnie bycie z ludźmi, nie ponad nimi. Gdybym mógł coś powiedzieć sobie z przeszłości, powiedziałbym: idź dalej. Nie dlatego, że będzie łatwiej. Ale dlatego, że masz w sobie siłę większą niż to, co cię spotyka.

 

Dziękuję za wsparcie — traktuję je jako zobowiązanie. Światło kiedyś zgasło. Ale wróciło. I to właśnie takim światłem warto się dzielić.

 

 

Isaac Afful,
 
University of Education, Winneba 2026,
podopieczny Fundacji Dzieci Afryki

 

 

 

 

FUNDACJA DZIECI AFRYKI

al. Zjednoczenia 13

01-829 Warszawa

 

tel. 22-381-27-74, 601-319-878

 

rachunek w mBank:
04 1140 2004 0000 3302 8070 6407

09 1140 2004 0000 3902 8070 7963

kod SWIFT: BREXPLPWMBK